moje dziecko nie chce jeść
Pin It

Dlaczego nie powinno się zmuszać dziecka do jedzenia? Jakie są przyczyny niechęci dzieci do zdrowych posiłków? Co by było, gdybyśmy podawali niemowlakom puree z hot-dogów i hamburgerów? Na te i inne pytania szukamy odpowiedzi w rozmowie z cenionym hiszpańskim pediatrą, działaczem na rzecz promocji karmienia naturalnego oraz autorem książki „Moje dziecko nie chce jeść”, Carlosem Gonzálezem.

Pierwsze i prawdopodobnie jedno z najtrudniejszych pytań – dlaczego dzieci nie chcą jeść?

Ponieważ są najedzone.

Tak po prostu? Nie istnieje żadna konkretna przyczyna?

Najpopularniejszą przyczyną jest to, że nie są głodne. Zjadły na tyle dużo, że więcej nie potrzebują.

To takie oczywiste?

Tak!

Jakie zapotrzebowanie na jedzenie posiada roczne dziecko?

Prawdopodobnie około jednej dziesiątej tego, ile chciałaby dać mu mama (śmiech).

Co zaleca WHO w kwestii żywienia niemowląt?

Nie pamiętam dokładnie (śmiech). Ale chodzi o to, żeby proponować dziecku zdrowe jedzenie, nigdy go do niego nie zmuszając, bo to bardzo niebezpieczne.

Dlaczego?

Wpychanie dziecku jedzenia na siłę jest zwykłą przemocą, z której nic nie wynika – poza płaczem dziecka, pluciem, czy – w najgorszym wypadku – wymiotami. Zmuszane do jedzenia dziecko więcej wypluje niż zje, dlatego nie ma to sensu. A ponadto przestanie lubić swoją mamę (lub babcię), która – choć z troski – robi mu wielką krzywdę.

Czy istnieją różnice w tempie wzrostu między dziećmi karmionymi piersią a niemowlętami karmionymi mlekiem modyfikowanym?

Prawdopodobnie, ale nie jest to do końca wyjaśnione. Z wielu (ale nie ze wszystkich) badań, wynika że dzieci karmione piersią są mniej skłonne do otyłości w późniejszych latach. Nie wiemy jednak, czy wynika to z działania któregoś ze składników mleka matki, czy ze sposobu karmienia (często karmi się na żądanie, czyli wtedy kiedy dziecko jest głodne, a nie wtedy kiedy zaplanowaliśmy – jak w przypadku butelki).  Według tych badań, niemowlęta karmione piersią krócej niż 6 miesięcy, częściej cierpią na nadwagę w wieku czterech lub sześciu lat.

Jak wykształcać w dziecku zdrowe nawyki żywieniowe?        

To bardzo trudne. Dziecko powyżej roku je wszystko. Ale maluch, który ma 1,5 roku zaczyna jeść coraz mniej i mniej, ostatecznie jedząc tylko makaron. To całkiem normalnie. Ale nie oznacza to, że powinnaś gotować świderki każdego dnia. Co prawda wiesz, że twoje dziecko będzie szczęśliwe i zje dużo, a jeśli ugotujesz soczewicę, wykrzywi usta i zacznie marudzić. Mimo to nie powinnaś się poddawać. Być może twoje dziecko zje więcej tego, co lubi, a mniej tego, za czym niekoniecznie przepada. To przecież tak jak u dorosłych. Jeśli nie powiesz nic, dziecko prawdopodobnie zje trochę soczewicy, trochę warzyw oraz dużo makaronu i kurczaka, które lubi. Ale jeżeli powiesz – „jedz soczewicę, bo jest zdrowa”, albo „musisz zjeść całą soczewicę, bo inaczej nie pójdziesz się bawić” – możesz być pewna, że twoje dziecko znienawidzi soczewicę. Jeśli będziesz upierać się i karmić dziecko na siłę, prawdopodobnie nigdy w życiu już nie zje tej nieszczęsnej soczewicy. Oczywiście dotyczy to każdego innego produktu.

Co Pan myśli na temat metody BLW?

To normalny sposób karmienia. To dziwne, że tak wiele kobiet na całym świecie uważa, że potrzebuje porad pediatry w kwestii żywienia dzieci. To doprawdy szalone. Zdesperowane mamy dwu lub trzylatków zgłaszają się do pediatry, ponieważ ich dziecko chce jeść tylko zmiksowane posiłki. To proste i nie potrzeba do tego uczonych. Przecież twoja prababcia nigdy nie pytała pediatry, jak ma karmić swoje dziecko. Matka Chopina, czy Beethovena też nigdy nie szukała porad u lekarza. Dziecko nie przyzwyczai się do papek, jeżeli ich nie spróbuje. BLW pozwala maluchom od 6. miesiąca na jedzenie własnymi rączkami tego samego, co rodzice. Po co utrudniać sobie życie. Dajmy sobie spokój z przecierami.

Czy powinniśmy namawiać dzieci do jedzenia warzyw?

Nie, ponieważ musielibyśmy zacząć namawiać je do jedzenia czekolady (śmiech). Namawiając dzieci do jedzenia, które według nas jest zdrowe, wcale nie sprawimy, że je polubią. Będzie wręcz odwrotnie – z każdym słowem przymusu, zaczną coraz bardziej nienawidzić zdrowe produkty. Jest przecież tak wiele osób, które nie przepadają za warzywami, a które żyją i kiedyś umrą, jak my wszyscy. Jeśli lubisz warzywa, prawdopodobnie będziesz żyć dłużej. Ale jeśli nie lubisz warzyw, a mimo to jesz je, żeby żyć dłużej – to istne szaleństwo. Nie chciałbym żyć dłużej, codziennie przymuszając się do jedzenia, którego nie znoszę. Dlaczego dzieci tak lubią słodycze? Bo nie są do nich przymuszane, nikt ich nie prosi o zjedzenie czekolady czy żelków. Nawet jak ich zabronisz, i tak będą je uwielbiać. Co jedzą nastolatkowie? To czego nigdy nie dałabyś dziecku. Jeśli pediatra powiedziałby: daj swojemu ośmiomiesięcznemu niemowlakowi puree z hot-doga, pizzy i hamburgera, po 15 latach wszystkie pizzerie i bary z fastfoodami splajtowałyby.  Nacisk rodziców powoduje u dzieci ogromną niechęć do jedzenia. Ale nie do każdego. Tylko do tego zdrowego. To straszne!

Jak w takim razie powinno wyglądać zdrowe żywienie niemowląt?

Ty wiesz, które jedzenie jest zdrowe, a które nie. Twoje dziecko natomiast je to, co chce. Jeśli masz w domu makaron – który nie jest może najlepszym jedzeniem na świecie, ale jest zdrowy – oraz warzywa, ryby i mięso, twoje dziecko będzie prawdopodobnie jadło więcej makaronu niż ryby i mięsa, ale z czasem się to zmieni. Natomiast, jeśli twoje dziecko ma w domu do wyboru kurczaka, makaron i cukierki, na pewno wybierze to ostatnie. Na tobie spoczywa zatem odpowiedzialność nieposiadania w domu słodyczy, chipsów, coca coli, kolorowych napojów i słodzonych jogurtów. Ważne jest też, aby dziecko miało wybór wśród tych zdrowych produktów. Dziecko, które może samo wybierać, decydować co zje, prawdopodobnie stanie się dorosłym potrafiącym podejmować decyzje. Jeśli nigdy nie będziesz pozwalać dziecku dokonywać własnych wyborów, w dorosłym życiu będzie szukało kogoś, kto powie mu co ma jeść i jak żyć. I ten nasz dorosły nie będzie słuchał matki, czy lekarza. Prawdopodobnie będzie sugerował się tym, co usłyszy w telewizji. A jak wiemy w telewizji nie reklamuje się niczego zdrowego.

Czyli cała odpowiedzialność zarówno za zdrowe, jak i niezdrowe żywienie spoczywa na rodzicach.

Tak. Ale warto pamiętać, że rodzice są odpowiedzialni za jakość jedzenia, a nie za jego ilość. Tylko dziecko wie, ile potrzebuje zjeść. Oczywiście jeśli widzisz, że traci na wadze, idź do lekarza. Skoro niepokojąco chudnie, może być chore i potrzebować leczenia, a nie zmuszania do jedzenia. Obecnie mamy w Europie epidemię otyłości. Dlatego prawdziwym problemem jest odpowiedź na pytanie: co zrobić, aby dzieci jadły mniej? Dziwię się, że nikt mnie o to nie pyta! Zawsze to samo – jak sprawić, żeby dzieci jadły więcej (śmiech). A w wielu przypadkach jedzą o wiele za dużo. Muszą jeść mniej.

I lepiej.

Tak, ale nie tylko lepiej. Bo oczywiście nie jest dobrą rzeczą żywienie się śmieciowym jedzeniem, ale jedzenie zbyt dużo wartościowych posiłków też jest złe. Musimy jeść zdrowo, ale w odpowiednich ilościach. A jaka jest odpowiednia ilość w przypadku dziecka? Zna ją tylko dziecko. Ja nie potrafię określić, ile jesteś w stanie zjeść ty, np. ile zjesz pierogów – 6, 8 czy 12. Nie mogę ci powiedzieć: musisz zjeść minimum 8, bo 6 to dla ciebie za mało. Nie mogę, bo nie jestem tobą.

Ale często mamy i babcie wiedzą: „jesteś taka chuda, musisz jeść więcej, na pewno jesz za mało.”  Znam to bardzo dobrze.  

Pamiętaj, że to język mam. Mamy zawsze tak mówią. Będziesz mieć 45 lat, a twoja mama dalej będzie mówić w ten sposób. Będąc dwunastolatką pewnie tego nie znosiłaś. Teraz wiesz, że wynika to z matczynej troski.

Tak, choć to trudny temat.

Miłość matki potrafi być trudna (śmiech).

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.


2

Carlos González – znany i ceniony hiszpański pediatra. Wybitny działacz na rzecz ochrony i promocji karmienia naturalnego. Tłumaczył na język kataloński Międzynarodowy Kodeks Marketingu Produktów Zastępujących Mleko Kobiece, oraz Deklarację Innocenti. Członek IBFAN, założyciel Katalońskiego Stowarzyszenia Karmienia Piersią. Prelegent licznych konferencji m.in. w Chicago, Anaheim i Waszyngtonie. Ze swoimi wykładami odwiedził m.in. w Francję, Wielką Brytanię, USA, Lukseburg, Meksyk, Grecję, Włochy, Iralndię, Austrię, Niemcy, Dominikanę, Kostarykę, Venezuelę, Chile, Australię. Autor książek o rodzicielstwie. W 2013 roku nakładem Wydawnictwa Mamania ukazała się jego książka pt.“Moje dziecko nie chce jeść”. Ojciec trójki dzieci.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

3 KOMENTARZY

  1. Ogólnie popieram, jednak dzieci w okolicy roku i powyżej mają wzmożoną ciekawość do świata i często w ciągu dnia jedzą niewiele, ale niestety nadrabiają nocami wołając o mleko czasem nawet kilka razy. Czyli to, co zjedzą w ciągu dnia wg własnego uznania nie wystarcza im. Ciekawa jestem zdania Pana Gonzalez w tej kwestii, bo wiele mówi się o tym, że roczne dziecko nie powinno już pić w nocy mleka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ