Pin It

Ludzie lubią zasypywać młode mamy swoimi radami. Chcą pomóc, na ogół mają dobre intencje, ale nie zawsze się to udaje. Niektóre uwagi bazują na stereotypach, mitach i niewiele mają wspólnego z aktualną wiedzą. Od czasów, gdy nasze mamy, ciocie, babcie rozpoczynały przygodę z macierzyństwem wiele się zmieniło i dziś wiemy dużo więcej – także w kwestii karmienia. Czego nie mówić mamie karmiącej piersią?

 1. Na pewno się nie najada

To, że dziecko często domaga się ssania piersi albo płacze, niekoniecznie musi oznaczać, że jest głodne. Początkowo brzuszek noworodka nie potrzebuje wiele pokarmu. Noworodkowi wystarczy zaledwie 5–7 ml, czyli tyle, ile pomieści jedna łyżeczka. Dziecko ma jednak silny odruch ssania, ma potrzebę bliskości, a ssanie piersi to jego naturalna potrzeba nie tylko związana z przyjmowaniem pokarmu. Wkładanie rączek do buzi i ssanie piąstek też nie jest oznaką, że dziecko chce jeść. Poza tym mleko mamy jest szybciej trawione i wchłaniane niż mieszanka, stąd maluchy częściej domagają się posiłku. Więcej na ten temat dowiesz się tutaj.

2. Masz mało pokarmu

Bardzo rzadko zdarza się, aby matka nie była w stanie wytworzyć dość mleka dla dziecka. Jeżeli tak się dzieje, kryje się za tym zazwyczaj jakiś problem medyczny, który należałoby skonsultować ze specjalistą. Z badań klinicznych prowadzonych w krajach uprzemysłowionych wynika, że problemy z wytwarzaniem niedostatecznej ilości mleka z przyczyn czysto fizjologicznych (np. niedorozwój gruczołu sutkowego, poważne problemy hormonalne) dotyczy 1–5% przypadków. Większość problemów z ilością mleka nie leży jednak w fizjologii, a w niezrozumieniu podstaw laktacji i braku profesjonalnej pomocy. Nawet niedożywione kobiety są w stanie wykarmić swoje dzieci. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

3. Masz słaby/chudy pokarm

Pokarm jest zawsze najwłaściwszy i najlepszy dla dziecka, dostosowany do jego potrzeb. W pierwszych dniach po porodzie noworodek pije siarę – gęsty, żółtawy pokarm, bogaty w przeciwciała. Dopiero w 3–4 dobie pojawia się mleko przejściowe, które później zmieni się w mleko dojrzałe. To normalne i dostosowane do potrzeb dziecka. Nie ma takiej możliwości, aby mleko mamy było niepełnowartościowe na którymkolwiek etapie karmienia dziecka piersią. Mleko nie może też skwaśnieć, wyschnąć, zagotować się. Kobiecy pokarm jest zawsze dobry, świeży i „gotowy do podania”.

4. Nie możesz tego jeść

Kobieta karmiąca piersią powinna jeść normalnie i zdrowo. Nie musi jeść, ani unikać specjalnych produktów. Nie musi też pić mleka, żeby mieć mleko (!). Więcej na temat odżywiania w czasie karmienia dowiesz się tutaj i tutaj.

5. Masz za małe piersi

Wielkość biustu nie ma wpływu w karmieniu piersią. Laktacja nie ma związku z rozmiarem piersi. Pierś nie jest magazynem mleka, a jedynie jego „dostawcą”. Więcej o tym, czy wielkość piersi ma wpływ na ilość pokarmu przeczytasz tutaj.

6. Daj dziecku pić

Dziecko ma czkawkę? Jest upał? Daj mu pić – doradzają. Dzieci karmione piersią nie potrzebują dodatkowego nawodnienia pomiędzy posiłkami. Maluch otrzymuje wystarczającą ilość wody wraz z mlekiem mamy. Z piersi najpierw wypływa pokarm wodnisty, a później – gęstszy. Podanie wody, herbatki lub innego napoju napełnia brzuszek dziecka przez co zmniejsza się jego zapotrzebowanie ma pokarm mamy. Dopajanie/dokarmianie redukuje czas dziecka spędzony przy piersi, przez co produkcja mleka zwalnia.

7. Na pewno pokarm zanika

Po ustabilizowaniu się laktacji piersi nie są już tak intensywnie wypełnione pokarmem jak na początku. Niektóre mamy biorą to za przejaw tego, że piersi są puste i pokarm zanika. Nie ma powodów do niepokoju – to naturalne, że piersi z czasem stają się miękkie.

8. Karmienie boli

Karmienie nie musi boleć. Ból w czasie karmienia nie powinien być ignorowany. Jego przyczyna może tkwić np. w nieprawidłowym przystawieniu dziecka do piersi. Najlepiej jak najszybciej skonsultować się z fachowcem – położną lub doradcą laktacyjnym, który oceni w czym tkwi problem i pomoże go rozwiązać.

9. Zrobi sobie z ciebie smoczek

Na produkcję mleka bardzo korzystnie wpływa częste przystawianie dziecka do piersi. Karmienie na żądanie jest odpowiedzią na potrzeby dziecka i sprzyja laktacji. Dziecko ma też silną potrzebę ssania – to naturalne –i, jak zostało już wspomniane, ma związek nie tylko z przyjmowaniem pokarmu, lecz także z poczuciem bezpieczeństwa. Poza tym to smoczek zastępuje pierś, nie odwrotnie.

10. Nie powinnaś karmić, kiedy jesteś chora

Kontynuowanie karmienia to najlepsze co można zrobić dla dziecka, kiedy mama jest chora. Dziecko zostało wystawione na działanie czynników powodujących u mamy chorobę, jeszcze zanim ta dała o sobie znać. Poprzez karmienie mama przekazuje dziecku przeciwciała, które uchronią malucha przed infekcją. Dowiedz się więcej na ten temat.

Zawsze, kiedy mamy wątpliwości związane z karmieniem, odczuwamy jakiś dyskomfort albo po prostu potrzebujemy fachowego wsparcia – warto konsultować się z położną lub doradcą laktacyjnym.

Polecamy: Najpopularniejsze mity na temat karmienia piersią, a także pomocne książki: Po prostu piersią, Piersią spoko, Droga mleczna.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

12 KOMENTARZY

  1. Ja bym jeszcze dodała: „jeszcze ją karmisz?!- pewnie dlatego że masz dużo pokarmu”. Swoją córeczkę karmiłam ponad 2 lata, do następnej ciąży. A co komu to przeszkadza jak długo. A pokarmu nie miałam dużo bo tylko z jednej piersi, druga wyłączyła się ok 8 miesiąca po zapaleniu. Wytrwałości wszystkim mamą.

    • Dokładnie, ja karmie dopiero 6mcy a już pojawiają się zdziwieni ze jeszcze karmie albo komentarze typu pół roku wystarczy. A ja zamierzam karmić jak najdłużej dam radę 🙂

      • Moją córkę też karmię już prawie 6 miesięcy. Syn sam się odstawił po 13 miesiącach. Ciągle słyszę ” jeszcze karmisz?” albo ” masz że dwa rozmiary większe dlatego masz pokarm”. Nie rozumiem co komu do rozmiaru mojego biustu. Masakra. Tak jakby to miało wpływ. Mamom karmiącym życzę wytrwałości w naszym społeczeństwie.

    • Ja karmię 2 lata i 8 miesięcy, jestem w 8-mym miesiącu ciąży. Nie są to regularne karmienia, bardziej forma „smoczka” podczas zasypiania. To dopiero powoduje oburzenie wśród rodziny i znajomych, lekarze też nie są za ale wszystkie moje wyniki są w porządku, ciąża przebiega bez zastrzeżeń, nie widzę więc przeciwwskazań. Jeśli będzie trzeba to będę karmiła dwoje dzieci 🙂 Czekam aż córka sama zrezygnuje z cyca, bo na pewno to kiedyś nastąpi, dojrzeje do tego.
      Kiedy słyszę te bzdury „doświadczonych” starszych pań, a nawet i położnych czy pielęgniarek (tak, tak, po pierwszym porodzie usłyszałam w szpitalu od położnej specjalistki od laktacji, że z moimi sutkami to w ogóle nie będę karmiła…) o chudym mleku, braku pokarmu czy maksymalnym czasie karmienia to się nóż w kieszeni otwiera. Najlepiej zdać się na siebie, nikogo nie słuchać, a wsłuchać się troszkę bardziej w siebie, w swój instynkt macierzyński. Karmienie nie jest łatwym procesem, trzeba do tego dojrzeć, nauczyć się współpracy z dzieckiem, to ono najlepiej wie kiedy chce jeść i ile chce jeść.

  2. Oj ja ciągle słyszę ze mam za małe piersi i dziecku na pewno nie wystarcza pokarmu a wytłumaczenie komuś ze to nie ma wpływu na laktacje graniczy z cudem

  3. Ja karmię 2 lata i 8 miesięcy, jestem w 8-mym miesiącu ciąży. Nie są to regularne karmienia, bardziej forma „smoczka” podczas zasypiania. To dopiero powoduje oburzenie wśród rodziny i znajomych, lekarze też nie są za ale wszystkie moje wyniki są w porządku, ciąża przebiega bez zastrzeżeń, nie widzę więc przeciwwskazań. Jeśli będzie trzeba to będę karmiła dwoje dzieci 🙂 Czekam aż córka sama zrezygnuje z cyca, bo na pewno to kiedyś nastąpi, dojrzeje do tego.
    Kiedy słyszę te bzdury „doświadczonych” starszych pań, a nawet i położnych czy pielęgniarek (tak, tak, po pierwszym porodzie usłyszałam w szpitalu od położnej specjalistki od laktacji, że z moimi sutkami to w ogóle nie będę karmiła…) o chudym mleku, braku pokarmu czy maksymalnym czasie karmienia to się nóż w kieszeni otwiera. Najlepiej zdać się na siebie, nikogo nie słuchać, a wsłuchać się troszkę bardziej w siebie, w swój instynkt macierzyński. Karmienie nie jest łatwym procesem, trzeba do tego dojrzeć, nauczyć się współpracy z dzieckiem, to ono najlepiej wie kiedy chce jeść i ile chce jeść.

  4. Cała prawda nic bardziej nie denerwuje niż komentarze ,,mądrzejszych”. Ja karmie syna już 6 miesięcy i mam zamiar dalej karmić. Choć słyszałam już żebym dała sobie spokój bo ma 2 zęby i na pewno będzie mnie gryzł. Ale chyba najbadziej to wnerwiały mnie komentarze teściowej (gdy synek chciał się szybko najeść i marudził z tego powodu) że trzeba jechać do apteki po mleko. Aż w końcu nie wytrzymałam i powiedziałam jej że jak je kupi to sama zje pewnie by jej wyszło to na zdrowie zamiast alkoholu i wcinania się w wychowanie i karmienie mojego dziecka

  5. Czego nie mówić podczas karmienia, czego w czasie ciąży, czego przed poczęciem, czego pannie młodej, czego matce przedszkolaka, szkolniaka, gimnazjalisty itd… No kurde bez przesady, jestesmy kobietami, mamy zajebistą intuicje i cały świat może trąbić a my wiemy co robić wiec po co taka litania zakazów.

  6. i właśnie przez to ze moje dziecko się „nie najadalo ” miałam „słaby pokarm” i nie miałam „jeść normalnie” moja laktacja i przygoda z karmieniem piersią skończyła się w 2 miesiącu od porodu. teraz jak pomyślę ze tak dałam ciała i słuchałam „doświadczonych” matek płacze i serce mi z żalu pęka 🙁 chciałam wrócić do karmienia ale moje dziecko odrzuciło pierś ostatecznie i nic z tego nie będzie

    • Niestety, tez tak miałam przy córce ☹️ W drugiej ciąży lepiej sie wyedukowalam, rodziłam w szpitalu gdzie była wspaniała pomoc w temacie karmienia no i tym razem byłam zdeterminowana ze bede karmić synka piersią! I udaje sie bez żadnych problemów , mimo porodu przez cc i problemów adaptacyjnych malucha w pierwszej dobie życia. To jest cudowny czas 🙂 A na komentarze, ze jeszcze karmie po prostu sie uśmiecham 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ