nosidlo klamrowe Fidella Fusion
Pin It

Przymierzasz się do kupna nosidła dla swojego malucha, ale nie wiesz które wybrać? Przetestowaliśmy jedno z nich – nosidło klamrowe Fidella. Co o nim sądzimy? Dla kogo jest? Czy warto się na nie zdecydować? Poznaj naszą opinię!

Nosidło zostało osobiście przetestowane przez naszą redakcyjną koleżankę Agatę i jej 10-miesięcznego synka. Co o nim myśli? Czy spełniło jej oczekiwania?

Agata:

Bardzo żałuję, ale mojego malucha nie nosiłam w chuście. Pierwszych kilka miesięcy przeleciało mi przez palce, byłam nawet umówiona z doradcą noszenia, ale coś nam pokrzyżowało plany i ostatecznie do spotkania nie doszło. Kiedy mój siedzący już syn zaczął domagać się ciągłego noszenia na rękach i pokazywania mu świata, mocno odczułam brak chusty i postanowiłam nadrobić zaległości. Niestety, wiązanie okazało się dość kłopotliwe z bardzo ruchliwym, nieprzyzwyczajonym do chustonoszenia, 7-miesięcznym maluchem. Wtedy zaczęłam rozglądać się za nosidłem.

Zależało mi na kilku rzeczach. Po pierwsze, nosidło miało być nosidłem, a nie „wisiadłem”. Po drugie, chciałam, aby było miękkie, dopasowujące się do ciała dziecka (trochę imitujące chustę), a jednocześnie lekkie i wygodne dla mamy. Po trzecie, miało być proste i szybkie w obsłudze.

Wahałam się pomiędzy nosidłem Tula, które ma wiele pozytywnych opinii wśród rodziców a nosidłem Fidella, o którym również słyszałam wiele dobrego. Ostatecznie, po konsultacji z Joasią ze sklepu Carry Love (szczerze polecam tego typu konsultacje ze specjalistami – łatwiej jest wybrać to, co nas interesuje), w kwestii moich potrzeb i wymagań w stosunku do nosidła, wybrałam tę drugą opcję.

Rozmiar nosidła

Pierwszą rzeczą, jaka zwróciła moją uwagę, był rozmiar paczki, w której przyszła do mnie Fidella. Nie wiem czemu, ale spodziewałam się, że będzie to dość spory pakunek, a tymczasem kurier przywiózł niewielkie pudełko. Nosidło jest po złożeniu/zwinięciu naprawdę małych rozmiarów, dzięki czemu można spakować je do torby i mieć zawsze w pogotowiu, na zakupach czy na spacerze w wózku (mój maluch lubi jeździć w wózku, ale nie za długo, później zaczyna się marudzenie i płacz, w takich momentach przekładam go do nosidła i w momencie się uspokaja). Dla mnie jest także bardzo przydatne, gdy jadąc samochodem, muszę wejść na chwilę do sklepu lub coś załatwić. Wkładam syna do nosidła, dzięki czemu mam wolne ręce, ale też oszczędzam na czasie, który musiałabym poświęcić na wyciąganie i wkładanie z powrotem wózka. W mojej torbie zajmuje niewiele miejsca:

nosidlo fidella opinie

Łatwość w obsłudze

Sprawą, której nieco się obawiałam, była obsługa nosidła. Nie miałam doświadczenia z chustą, dlatego wydawało mi się, że mogę na początku mieć problem ze sprawnym wkładaniem malucha do nosidełka. Na szczęście moje wątpliwości okazały się bezpodstawne. Do produktu załączona jest czytelna instrukcja obsługi, dzięki której krok po kroku możemy dopasować nosidło do siebie i malucha. Chodzi nie tylko o wygodę, ale również, a raczej przede wszystkim, o bezpieczeństwo. Nosidło nie powinno być ani zbyt luźno, ani zbyt ciasno dopasowane do naszego i dziecka ciała. Na każdym pasku mamy regulację, dzięki której możemy zmienić rozmiar nosidełka. Jest to ważna informacja zarówno dla mam, które noszą rozmiar XS, jak i XXL – Fidella, dzięki długim paskom z możliwością regulacji we wszystkich „obszarach” (pas, ramiona, plecy itd.), dopasowuje się do każdej figury.

Kiedy już dostosujemy nosidło, samo wkładanie do niego dziecka i zapinanie jest banalnie proste. Służą do tego dwa kliknięcia: jedno w pasie, drugie na wysokości karku. W pierwszej kolejności zapinamy pas (jeszcze bez dziecka), wkładamy malucha „okrakiem” do nas, zakładamy szelki i zapinamy na karku. I to wszystko! Nie sądziłam, że to tak proste. Na początku warto robić to na podłodze, żeby było bezpieczniej. Jak już dojdziemy do wprawy, wygodnie jest po prostu gdzieś usiąść.

nosidlo fidella opinie

Materiał

Jak wspomniałam na początku, moim priorytetem w doborze nosidła, był także miękki i dopasowujący się do ciała dziecka materiał. Fidella wykonana jest z tkaniny żakardowej, takiej jak chusty, dlatego spełnia moje oczekiwania. Dobrze otula ciałko malucha, a jednocześnie, w miejscach takich, jak pas i ramiona mamy, a także w miejscu zgięcia nóżek dziecka, posiada wzmocnienia (w postaci miękkiego wypełnienia), dzięki czemu materiał nie wżyna się w ciało mamy lub dziecka. W kilku miejscach znajdziemy troczki do regulacji. Służą one dopasowaniu rozmiaru nosidła do aktualnych wymiarów dziecka. To nosidło swoją strukturą imituje chustę, ale nie wymaga wiązania. Dla mnie to duży plus.

nosidlo fidella opinie

Nosidło, nie „wisiadło”

Na rynku nosideł możemy znaleźć wiele dobrych, jak i złych przykładów. Przymiotnik ergonomiczne niestety bywa nadużywany. Jedną z najistotniejszych cech dobrego nosidła jest to w jakiej pozycji noszone jest dziecko (przeczytacie o tym w tym miejscu). Bioderka muszą być zabezpieczone, a materiał powinien podchodzić praktycznie pod kolanka (jak na zdjęciu). W przypadku takich firm, jak: Fidella, Tula, Kokadi, KeikiHug czy Lenny Lamb możemy mieć pewność, że nasz maluch będzie noszony bezpiecznie i zdrowo. Wyraźnie można zaobserwować też stosunek jakości do ceny. Na allegro, owszem, znalazłam nosidła za 80 – 100 zł, ale czy będą one bezpieczne? Wiele z nich to nieznane marki, bez certyfikatów bezpieczeństwa. Fidella nie jest tania, ponieważ oscyluje wokół 300-400 zł (warto zaglądać do carrylove.pl – często są tam promocje). Jest to jednak wydatek perspektywiczny. Będziemy mogli korzystać z niego nawet przez 2 lata (rozmiary dziecka od 74 do 98/104). Poza tym nosidło jest bardzo trwałe, dlatego może „przeżyć” kilkoro dzieci.

nosidlo fidella opinie
Modelki: mama Kasia z 7-miesięczną Polą
Podsumowanie

Nosidło Fidella spełnia trzy funkcje, na których mi zależało: jest bezpieczne dla dziecka, miękkie i wygodne dla mamy i dziecka oraz łatwe i szybkie do założenia. Można nosić malucha zarówno z przodu, jak i na plecach (choć ten drugi sposób udaje mi się tylko przy pomocy drugiej osoby). Nosidło jest alternatywą dla chusty, a materiał, z którego zostało wykonane jest miękki, trwały i przyjemny w dotyku. Być może nie jest najtańsze (choć i tak na tle innych, cena jest rozsądna), ale warte swojej ceny. I co najważniejsze, moje dziecko chętnie w nim przebywa, a nawet zasypia. A mnie jest po prostu łatwiej. Na tym mi zależało. Nosidło klamrowe Fidella oceniam na 5!

nosidlo fidella recenzja
Nosidło Fidella jest wygodne dla mamy i dziecka.
nosidlo fidella recenzja
Dzięki paskom do regulacji można dopasować nosidło do rozmiaru mamy i maluszka. Nosidło rośnie wraz z dzieckiem.
nosidlo fidella recenzja
Nosidełko wyposażone jest w specjalny kapturek chroniący przed słońcem lub wiatrem.

O detalach dotyczących nosidła Fidella ze zdjęć przeczytacie pod tym adresem.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ