Pin It

Kołyszesz, przytulasz, śpiewasz, czytasz i… nic. Dziecko nie chce spać. Zamiast zasypiać, broi w najlepsze. Amerykańscy naukowcy sugerują, że kłopotów z zaśnięciem można upatrywać w zbyt wczesnym układaniu pociechy do snu. Jak doszli do takich wniosków?

Specjaliści odkryli, że głównym powodem, dla którego dziecko nie potrafi zasnąć jest to, że układane jest do snu zbyt wcześnie. Mówiąc wprost: jego zegar biologiczny wskazuje raczej na czas zabawy, a nie odpoczynku. Naukowcy ostrzegają równocześnie, że usypianie malucha o niewłaściwej porze, może w efekcie prowadzić do sytuacji, w której dziecko będzie kojarzyć łóżeczko z pobudzeniem i zabawą, zamiast ze spokojnym snem.

Problemy wynikają z faktu, że często czas wybrany przez rodziców jako ten odpowiedni do pójścia do łóżeczka nie pokrywa się z czasem wynikającym z rytmu, w którym pracuje organizm dziecka. Najważniejszym czynnikiem jest w tym przypadku poziom melatoniny: jeśli jej poziom jest za niski, żadne metody usypiania nie będą skuteczne.

W badaniu wzięło udział 14 dzieci w wieku 30-36 miesięcy, które obserwowano przez sześć kolejnych nocy. Równocześnie mierzono poziom melatoniny, notowano ilość czasu, jaka była konieczna do uśpienia malucha, oraz przyglądano się zachowaniu dziecka.

Stwierdzono, że najwyższy poziom melatoniny przypadał średnio na godzinę 19:40. Jeśli rodzice położyli dziecko do łóżeczka w ciągu najbliższych 30 minut, brzdąc zasypiał zwykle bez problemów również w ciągu pół godziny. Jeśli jednak maluch był układany do snu wcześniej, zanim stężenie hormonusnu było najwyższe, pojawiały się problemy z zaśnięciem.

„Kładzenie się do łóżka o złym czasie biologicznym może prowadzić w konsekwencji do bezsenności, również u dorosłych. Dorośli mają jednak ten przywilej, że mogą sami decydować o tym, kiedy pójdą spać. Dzieci takiego wyboru zwykle nie mają”, mówi prof. Monique LeBourgeois.

„Jeśli twoje dziecko opiera się przed pójściem spać i ma problemy z zapadnięciem w sen, bardzo możliwe, że fizjologicznie jego organizm nie jest jeszcze na to przygotowany”, dodaje prof. LeBourgeois.

Źródło: www.dailymail.co.uk

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ