Pin It

Mało który bobas od razu z chęcią pałaszuje warzywa i owoce. Zwykle rodzice muszą stoczyć długą walkę o to, aby taka żywność na stałe zagościła w jadłospisie małego niejadka. Jak jednak dowodzą najnowsze badania, cierpliwość popłaca.

Naukowcy z Monell Center w Filadelfii udowodnili, że nie należy się poddawać, gdy warzywny obiadek ląduje na podłodze, zamiast w brzuszku dziecka. Okazuje się bowiem, że maluch ma „zaprogramowane” uwielbienie dla słodyczy i tłustego jedzenia, a miłości do zdrowszej żywności musi się dopiero nauczyć. Kluczem do sukcesu okazuje się upór i konsekwencja rodziców.

Specjaliści doszli do takich wniosków na podstawie badania, w którym karmili maluchy zieloną fasolką. Pierwszego dnia niemowlęta zjadały ok. 50 g fasolki, ale już po ośmiu dniach systematycznego oswajania z warzywem, bez protestów zjadały 80 g fasolki.

Co ciekawe, inne badanie sugeruje, że na zamiłowanie malucha do warzyw i owoców może mieć wpływ to, co mama je w czasie ciąży. Niemowlętom między 6. a 12. miesiącem życia podawano płatki zbożowe o smaku marchewki. Okazało się, że dzieci, których mamy piły w ciąży sok marchwiowy, zjadały ich dwukrotnie więcej niż dzieci, których mamy wybierały inne napoje.

Źródło: www.askamum.co.uk

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ