Pin It

Piszczą wniebogłosy, migoczą niczym lampki na choince, oślepiają jaskrawymi barwami i zniechęcają zimną, pozbawioną wyrazu powierzchnią… O czym mowa? O zabawkach, którymi zasypujemy własne dzieci, niszcząc ich wyobraźnię, kreatywność, a nierzadko również zdrowie. Brzmi brutalnie? Niestety, współczesne zabawki dominujące na sklepowych półkach nadają się jedynie do kosza.

Zabawki towarzyszą naszemu dziecku nieprzerwanie przez co najmniej kilka lat. Bobas, który dopiero poznaje świat, nie tylko chętnie je chwyta, ale również liże i żuje. To, czym otacza się nasza pociecha, musi więc być sprawdzone i całkowicie bezpieczne. Czy tak rzeczywiście jest?

Jak pokazuje przeprowadzona w ubiegłym roku kontrola dostępnych na rynku zabawek, wymaganych norm nie spełnia nawet 1/3 z nich! Główne grzechy to obecność niebezpiecznych elementów, które mogą zostać połknięte przez dziecko lub którymi maluch może się skaleczyć. Jednak największym przewinieniem jest stosowanie groźnych dla zdrowia substancji – ftalanów, które – kumulując się w organizmie – mogą prowadzić do zaburzeń w pracy układu hormonalnego, a nawet do rozwoju choroby nowotworowej.

W zgodzie z naturą

Na tle plastikowych tworów pozytywnie wyróżniają się tzw. zabawki ekologiczne. Są one w pełni bezpieczne dla dziecka, zarówno pod względem użytych do ich wykonania materiałów, jak i konstrukcji. Najczęściej wykonane są z drewna, naturalnych tkanin (np. bawełny, lnu) czy kartonu. Mogą zostać poddane recyklingowi i są biodegradowalne. Są więc przyjazne i dla malucha, i dla środowiska. Mają proste, ale interesujące kształty, a kolory uzyskiwane są wyłącznie dzięki zastosowaniu nietoksycznych farb. Ekologiczne zabawki pobudzają wyobraźnię. Nierzadko – jak w przypadku zabawek składanych z kartonowych elementów – wymagają zaangażowania dziecka w proces powstawania.

Gdzie szukać ekozabawek?

Przed rozpoczęciem poszukiwań warto zapoznać się z oznaczeniami instytucji, które zagwarantują nam, że dana zabawka została wykonana z bezpiecznych surowców, z poszanowaniem środowiska i tworzących ją ludzi. Może to być logo Fair Trade, PEFC, TUV Rheinland czy – na zabawkach z drewna – symbol FSC. Pewną wskazówką może być także znak CE, informujący, że produkt spełnia normy unijne. Warto także rozglądać się za polskimi atestami, np. Instytutu Matki i Dziecka. Na uwagę zasługują m.in. zabawki Bajo, Tektoy, Kidsonroof, Wallaboo, Kid Eco, Kaszubebe.

Tak naprawdę kupowanie zabawek nie różni się od nabywania ekologicznej żywności. Sięgając po warzywa od lokalnego producenta (najlepiej podczas bezpośredniego kontaktu), mamy pewność, że były one hodowane w zgodzie z naturą. Podobnie w przypadku zabawek. Warto poszukać małych firm, które każdy egzemplarz wykonują z największą starannością, najczęściej własnymi rękami. Nierzadko to właśnie młode mamy zniechęcone jakością plastikowych zabawek zaczynają produkować własne, a ich działalność przeradza się z czasem w sposób na życie.

Zrób to sama!

A może sama się tym zajmiesz? Prawdziwe cuda wyczarować można na szydełku czy drutach. Nawet jeśli nie potrafisz się nimi posługiwać, i tak masz nieograniczone pole do popisu. Zabawkę, która sprawi maluchowi mnóstwo radości, wykonasz nawet z kartonowego pudełka, skarpetek czy kawałków tkanin. Jeśli dziecko jest już na tyle duże, zaangażuj je w proces tworzenia. Powstała w ten sposób zabawka ma dla pociechy o wiele większą wartość niż kolejny plastikowy samochodzik.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ