Pin It

Wszystko naokoło twojego dziecka jest czyste jak łza. Maluch w rączce jednak trzyma swojego ukochanego misia. Kiedy był prany? No właśnie… Jak czyścić zabawki?

Wiele z nas popełnia podobny błąd. Choć od narodzin dziecka stale wyparzamy butelki, czyścimy smoczki, które na sekundę upadły na ziemię i pierzemy ubrania czy pościel, umyka nam największe siedlisko bakterii. To zabawki, które dziecko stale ma przy sobie. Upadają na ziemię, na ulicę, w parku, a następnie trafiają prosto do łóżeczka i w rączki naszego dziecka, a stamtąd do jego buzi. Największą czujność trzeba zachować w przypadku gryzaków – warto wyparzać je co kilka dni, bo są idealnym miejscem do rozwoju bakterii. Do mycia nie stosujmy jednak silnie żrących płynów, które mogłyby zaszkodzić dziecku.

Bomba biologiczna

Szczególnie uważnie musimy przyjrzeć się zabawkom pluszowym. Naukowcy ostrzegają, że każdą z takich zabawek trzeba prać co najmniej raz na kilka miesięcy. W naszych domach często znajdują się zabawki przekazywane z pokolenia na pokolenie – miś jeszcze po babci czy pluszowy dinozaur po starszej siostrze. Takie pluszaki niezawodnie łapią kurz, bakterie i grzyby. Szczególnie, jeśli są naprawdę stare i mają np. słomiane czy trocinowe wypełnienie. Naukowcy ostrzegają, że takie misie w pobliżu dziecka to niekiedy prawdziwe bomby biologiczne, pełne pleśni i grzybów. Niestety, pranie ich na niewiele się zda, bo wtedy wypełnienie najpewniej spaczeje i spleśnieje, dodając nam jeszcze problemów. Dbajmy więc o ich dezynfekcję z zewnątrz i wietrzmy, np. raz na kilka dni pozostawiając na balkonie. Być może warto też rozważyć „renowację” takiego misia i zmianę wypełnienia na łatwiejsze do mycia.

Nowe też groźne

Paradoksalnie dużą uwagę powinniśmy też poświęcić zabawkom najnowszym. Otrzymywane od znajomych, w przedszkolu, na święta, jako gratis do zakupów, to często najtańsze pluszaki i klocki prosto z Chin, wykonane z nieznanych nam substancji. Nie wiemy, w jakich warunkach je produkowano, transportowano i składowano, dlatego powinniśmy zdezynfekować je tuż po otrzymaniu. Pluszaki można uprać, ale co z klockami, mieczami świetlnymi, lalkami? Spray’e dezynfekujące dla dorosłych wydają się nieco zbyt toksyczne, zważywszy na to, że nawet w stosunku do dorosłych producent często zaleca, by nie wdychać ich oparów. Na szczęście w wielu przypadkach sprawdzi się stara, dobra woda z mydłem lub sodą oczyszczoną. Kilku producentów kosmetyków ekologicznych wprowadziło też ostatnio spraye antybakteryjne do zabawek. Stworzone z naturalnych substancji antybakteryjnych usuwają do 99,9% bakterii i kosztują najwyżej trzydzieści złotych za opakowanie. Warto stosować je nie tylko tuż po powrocie ze sklepu z zabawkami, ale też przy cotygodniowych porządkach.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ