Jak nauczyć dziecko korzystać z nocnika?
Pin It

Pożegnanie z pieluchą to jeden z najtrudniejszych momentów i dla dziecka, i dla rodziców. Tylko nieliczne szkraby w lot chwytają, o co tak naprawdę chodzi z tym nocnikiem. Inne miesiącami mogą się buntować, omijać „tron” szerokim łukiem i wstrzymywać siku czy kupkę. Jak nauczyć dziecko korzystać z nocnika? Jak poznać, że maluch rzeczywiście jest już na to gotowy?

Odpowiedni moment

Jak to zwykle bywa, zdania, co do idealnego wieku na rozstanie z pieluchą, są podzielone. Specjaliści twierdzą, że tak naprawdę dopiero w okolicach 2. roku życia maluch zaczyna rozumieć swoje potrzeby fizjologiczne i nabiera przekonania, że może je kontrolować. Jak mają się do tego historie mam, które sadzają na nocniczku już kilkumiesięczne niemowlęta? Internautka o pseudonimie „rose” pisze na jednym z forów: „Ja swoją córkę zaczęłam sadzać na nocnik od momentu, jak zaczęła stabilnie siedzieć, ale tylko po to, aby przyzwyczaiła się do nocnika, nie oczekiwałam, że zacznie robić siusiu. Z czasem zaczęła sikać do niego i w tej chwili ma rok i wie, że jak ją posadzę, to ma zrobić siusiu, bo zawsze coś tam wystęka, nawet parę kropelek”.

Pojawia się jednak pytanie, czy rzeczywiście na tym polega świadome korzystanie z nocnika? W przypadku niemowląt „posiedzenie” kończy się sukcesem nie dlatego, że maluch faktycznie tego chce i samodzielnie zasiadł na „tronie”, lecz dlatego, że przypadkiem udało mu się wypróżnić akurat wtedy, gdy mama go posadziła. Dlatego decyzję o rozpoczęciu „treningu czystości” warto podjąć dopiero w momencie, kiedy dziecko wysyła sygnały świadczące o jego gotowości do nauki. Jakie to są sygnały?

Maluch jest ciekawy, po co inni członkowie rodziny chodzą do toalety i do czego służy sedes. Zaczyna mu przeszkadzać brudna pieluszka i domaga się jej zmiany. Rozumie polecenia i łatwo uczy się przez naśladownictwo nowych czynności. Zmienia się jego zachowanie lub mimika w momencie wypróżniania, np. chowa się lub nieruchomieje. Warto również zorientować się, czy potrafi już przez dłuższy czas, np. dwie godziny, utrzymać pieluszkę w czystości.

Pochwała cierpliwości

Zanim rozpoczniemy przygodę z nocnikowaniem, trzeba zdać sobie sprawę z kilku rzeczy. Przede wszystkim – nie oczekujmy spektakularnego sukcesu w krótkim czasie. Owszem, zdarza się, że już po kilku dniach dziecko z uśmiechem na twarzy będzie siadać na nocniku, gdy tylko poczuje parcie. Częściej jednak trening wymaga dużo więcej cierpliwości i czasu, nieraz nawet kilku miesięcy.

Pamiętajcie o konsekwencji i nieustannym chwaleniu za wszystko: nie tylko za stuprocentowy sukces w postaci wypełnionego nocniczka, ale również za zasygnalizowanie potrzeby, nawet gdy nie uda się z nią dobiec na miejsce. Zadowolenie z pierwszych sukcesów zniwelować może irytacja i złość, które pojawią się w wyniku wpadek. A wpadki na pewno będą się zdarzać. Trzeba na nie przymknąć oko i kontynuować starania, przekonując malucha, że nic się nie stało.

Przygotowanie

Jak przygotować się do pożegnania pieluszek? Warto wyjaśnić dziecku, na czym polega wypróżnianie, które przecież stanowi dla niego ogromną tajemnicę. Wytłumacz, że jedzenie i picie przechodzi przez jego ciałko i na końcu opuszcza je w postaci kupki i siku. Powiedz, że u wszystkich – mamy, taty, brata, cioci, kolegów z piaskownicy – jest dokładnie tak samo i że pieluszka jest tylko dla bobasów, większe dzieci korzystają z nocnika, a dorośli z sedesu. Wykorzystaj „pomoce naukowe”: książeczki dla najmłodszych opisujące losy bohaterów, którzy uczą się załatwiać do nocniczka, czy siusiającą lalkę.

Jaki nocnik?

Po takim wstępie przyszła pora na wybór nocnika. Czasem ciężko przewidzieć, czy maluch będzie wolał nocnik zwykły, kolorowy, ewentualnie z wizerunkami postaci z bajek czy raczej nocnik z wszelkimi możliwymi dodatkami: muzyką, fanfarami, światłami. Przesadne wyposażenie może stać się problemem: dziecko się zwyczajnie przestraszy lub zamiast załatwianie swoich potrzeb, bardziej będzie zainteresowane… zabawą. Lepiej postawić więc na prosty, wygodny model (np. TAKI). Nocnik najlepiej ustawić w łazience, zwłaszcza gdy wcześniej wyjaśniłaś dziecku, że tam robi siusiu cała rodzina. Oprócz nocnika kup zapas majteczek. Pozwól wybrać je dziecku. Jeśli wyboru dokona samo, być może zastanowi się dwa razy, zanim je zabrudzi.

Kiedy sadzać dziecko na nocniku? I w tym przypadku zdania są podzielone. Niektórzy radzą usadawiać malucha regularnie, np. co 1-2 godziny, inni – o konkretnych porach, np. po każdym jedzeniu, po obudzeniu i przed snem. Na pewno warto to robić, gdy mina dziecka świadczy o zbliżającej się kupce oraz oczywiście, gdy samo stwierdzi, że musi. Nie pytaj nieustannie, czy w danej chwili czuje potrzebę.

Sukces!

Dziecku należy się pochwała za każdym razem, gdy uda mu się załatwić do nocnika. Gratulacje, oklaski są jak najbardziej wskazane. W żadnym wypadku nie krzyw się na widok kupki i nie komentuj, że nieładnie pachnie! To będzie sygnał dla szkraba, że jego „wytwory” są złe i mama ich nie lubi, a stąd już prosta droga do wstrzymywania kupki i niezdrowych zaparć. Oczywiście nie należy popadać w drugą skrajność i wychwalać pod niebiosa jej aromatu. Dziecko w mig pojmie, że… kłamiesz.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ