Jak zwiększyć ilość pokarmu?
Pin It

„Za mało pokarmu”, „brak pokarmu”, „słaby pokarm” to dosyć silnie zakorzenione mity na temat karmienia piersią. Kiedy pojawiają się problemy z karmieniem, dziecko jest niespokojne, często płacze albo często chce ssać pierś wiele mam niepokoi się, czy ma wystarczająca ilość mleka dla swojej pociechy. Tymczasem prawie wszystkie matki mogą wykarmić piersią swoje dziecko. Sprawdź, co wpływa na laktację i jak zwiększyć ilość pokarmu.

W społeczeństwach mniej rozwiniętych kobiety nie borykają się z problemem braku pokarmu. Nawet niedożywione kobiety są w stanie wykarmić swoje dzieci. W kulturach pierwotnych kobiety mają dzieci przez cały czas bardzo blisko siebie. Dzieci mogą sięgać po pierś, kiedy tylko zechcą – są blisko, mają do niej łatwy dostęp, mogą częstować się bez ograniczeń, a to wszystko ma wpływ na powodzenie w karmieniu.

Bardzo rzadko zdarza się, aby matka nie była w stanie wytworzyć dość mleka dla dziecka. Jeżeli tak się dzieje, kryje się za tym zazwyczaj jakiś problem medyczny, który należałoby skonsultować ze specjalistą. Z badań klinicznych prowadzonych w krajach uprzemysłowionych wynika, że problemy z wytwarzaniem niedostatecznej ilości mleka z przyczyn czysto fizjologicznych (np. niedorozwój gruczołu sutkowego, poważne problemy hormonalne), dotyczy 1-5% przypadków. Większość problemów z ilością mleka nie leży jednak w fizjologii, a w niezrozumieniu podstaw laktacji i braku profesjonalnej pomocy.

Piersi to fabryka, nie magazyn

Piersi karmiącej mamy tak naprawdę nigdy nie są całkiem puste. Zawsze znajdzie się w nich coś dla dziecka, ponieważ pokarm produkowany jest na bieżąco – w trakcie ssania przez dziecko piersi (nie ma sensu opóźnianie karmień i czekanie aż pokarm „nazbiera się” w piersiach). Produkcja pokarmu jest zależna od ssania. To, czy będziemy miały pokarm, zależy od prawidłowego przystawiania dziecka do piersi. Dziecko musi stymulować brodawkę, aby laktacja miała szansę się rozkręcić. Przyczyna problemów z ilością pokarmu może tkwić w nieprawidłowym przystawieniu dziecka do piersi, nieprawidłowym ssaniu oraz ograniczaniu czasu karmienia. Produkcja zwalnia też, gdy pomiędzy karmieniami jest duży odstęp czasu i gdy piersi są pełne.

Polecamy: Czego nie mówić mamie karmiącej piersią?

Produkcja zwiększa się, gdy:

  • dziecko jest karmione na żądanie – na produkcję mleka bardzo korzystnie wpływa częste przystawianie dziecka do piersi. Istotne jest zachęcanie dziecka do licznych karmień. Im częściej i skuteczniej noworodek ssie, tym więcej powstaje pokarmu. Produkcja zwalnia, gdy przerwy między karmieniami są zwiększają. Warto dodać, że mleko mamy jest szybciej trawione i wchłaniane niż mieszanka, stąd maluchy częściej domagają się posiłku. Ponadto częste karmienia chronią przed obrzękami piersi.
  • dziecko skutecznie opróżnia piersi – nieefektywne opróżnienie piersi z mleka sprawia, że produkcja zwalnia, nawet jeśli dziecko jest często przystawiane. To istotne, by karmić dziecko tak długo, jak tego potrzebuje w czasie danego karmienia. Gdy piersi są przepełnione, produkcja mleka zwolni. Zalegające w piersiach mleko będzie sygnałem, aby nie wytwarzać go więcej. W czasie jednego karmienia zaleca się podawanie dziecku obu piersi – pozwól ssać pierwszą pierś tak długo jak chce i zaproponuj drugą.
  • dziecko jest odpowiednio przystawione i efektywnie ssie pierś – wytwarzanie pokarmu odbywa się na zasadzie popytu i podaży. Gdy karmienie przebiega prawidłowo, piersi dostosowują ilość pokarmu do potrzeb dziecka. Ważne jest przy tym odpowiednie przestawienie dziecka do piersi, by skutecznie je opróżniać. Nieprawidłowa technika karmienia, czy problemy ze ssaniem piersi mogą uniemożliwiać skuteczne pobieranie pokarmu.
  • często przebywamy z dzieckiem w kontakcie skóra do skóry – kontakt skóra do skóry ma bardzo duży wpływ na wydzielanie hormonów, dzięki którym „włączają” się komórki produkujące mleko. Pierwszy kontakt skóra do skóry tuż po narodzinach dziecka ma duże znaczenie dla karmienia piersią (dowiedz się więcej na ten temat).
  • dziecko otrzymuje wyłącznie mleko mamy – podanie wody, mleka modyfikowanego, napojów napełnia brzuszek dziecka przez co zmniejszy się jego zapotrzebowanie ma pokarm mamy. Dokarmianie redukuje czas dziecka spędzony przy piersi przez co produkcja zwalnia jeszcze bardziej.
  • nie unikamy nocnych karmień – nocne karmienie podtrzymuje ciągłość laktacji. Poza tym w nocy wydziela się najwięcej prolaktyny – hormonu, który pobudza pęcherzyki mleczne do wytwarzania pokarmu.
  • unikamy smoczków, butelki – dziecko ma silny odruch ssania, jednak ssanie smoczka lub butelki, a ssanie piersi to dwie zupełnie inne sytuacje, wymagające użycia innych mięśni i zupełnie innej pracy. Butelki i smoczki mogą zaburzać mechanizm ssania. Lepiej poczekać z tym kilka tygodni aż dziecko nabierze wprawy w ssaniu piersi.

Polecamy: Początki karmienia piersią

Co jeszcze jest ważne?

Niektórzy twierdzą, że karmienie zaczyna się w głowie. Nie da się bowiem pominąć w tym temacie kwestii psychologicznych. Odpowiednie nastawienie i wiara w to, że potrafimy wykarmić dziecko, w połączeniu z fachowym wsparciem, jest bardzo ważne. Na problemy z ilością pokarmu mają wpływ również takie czynniki jak stres i przemęczenie (brak odpoczynku i stres blokują produkcję oksytocyny – hormonu odpowiedzialnego za odruch wypływu pokarmu). Aby pobudzić dostawy mleka, warto poprosić o pomoc innych w przejęciu domowych obowiązków i skoncentrować się wyłącznie na karmieniu. Można stworzyć sobie miejsce, w którym spokojnie będzie można przebywać z dzieckiem w kontakcie skóra do skóry, i zachęcać je do karmienia (co dwie godz. lub częściej).

Spodnie dla niemowlaka (2).png

Na rynku są dostępne różne preparaty pobudzające produkcję mleka, warto jednak nie skupiać się wyłącznie na piciu herbatek bez podjęcia innych kroków. Lepiej też zachować umiar – dopuszczalne są 3 szklanki naparu dziennie. Na laktację korzystnie wpływa m.in. koper włoski, mleczko migdałowe, kiełki lucerny, czarnuszka, anyż. Mięta, szałwia, oregano czy tymianek mogą działać hamująco na laktację.

Laktator

Jeżeli ssanie piersi przez dziecko nie jest efektywne lub mama i dziecko są rozdzieleni, w celu stymulacji laktacji można użyć laktatora. Pokarm najlepiej odciągać po karmieniu lub pomiędzy nimi. Warto jednak pamiętać, że laktator nie służy do mierzenia ilości mleka w piersiach. Karmienie dziecka piersią to gra hormonów i działanie wielu zmysłów: węchu, dotyku, wzroku, co również ma wpływ na produkcję mleka. Przy braku tych czynników może się okazać, że odciągamy o wiele mniej mleka, niż w rzeczywistości moglibyśmy wytworzyć. Laktator nigdy nie ściągnie tyle mleka, ile wypije dziecko.

Co nie zwiększa ilości produkowanego mleka?

Picie przez matkę dużej ilości wody, bawarki, piwa, wina, mleka oraz wielkość piersi – ich rozmiar i kształt – nie ma wpływu na ilość wytwarzanego pokarmu.

Na koniec kilka uwag:

– za słaby pokarm – nie ma takiej możliwości, aby pokarm był „za słaby”. Pokarm jest dokładnie taki, jakie twoje dziecko potrzebuje. Pokarm nie może być za chudy albo za tłusty. Mleko idealnie dostosowuje się do potrzeb dziecka.

– miękkie piersi – po ustabilizowaniu się laktacji piersi nie są już tak intensywnie wypełnione pokarmem jak na początku. Niektóre mamy biorą to za przejaw tego, że piersi są puste i pokarm zanika. Nie ma powodów do niepokoju – to naturalne, że piersi stają się miękkie.

– dziecko jest cały czas przy piersi – to, że dziecko chce być stale przy piersi nie musi oznaczać, że jest cały czas głodne. Dziecko ma silny odruch ssania, ma potrzebę bliskości, ssanie piersi to jego naturalna potrzeba nie tylko związana z przyjmowaniem pokarmu (tutaj dowiesz się więcej o tym, jak sprawdzić, czy dziecko się najada).

Polecamy: Niemowlęta nagrane podczas karmienia piersią. Wideo jest już dostępne!

– koniec terminu – nie ma takiej możliwości, aby pokarm zanikł nagle po jakimś określonym czasie – po pół roku, roku, 2 latach karmienia. Pokarm przestanie być produkowany, gdy dziecko nie będzie przystawianie do piersi.

– karmienie po przerwie i przy adopcji – możliwe jest rozpoczęcie karmienia nawet kilka tygodni po urodzeniu dziecka, po przerwie, przy adopcji choć wymaga to nakładu czasu i sił.

jedzenie – jedz normalnie, to na co masz ochotę, sięgaj po zdrową, nieprzetworzoną żywność. Nie rezygnuj z niektórych pokarmów (np. nabiału), nie pomijaj posiłków. Dbaj o siebie. Więcej na ten temat tutaj.

Kiedy napotkamy trudności w karmieniu piersią, warto skonsultować się ze specjalistą, aby ocenił skuteczność karmienia i pomógł rozwiązać problemy. Z położną, doradcą laktacyjnym lub lekarzem należy skonsultować się także, gdy dziecko odmawia ssania, nie przybiera na wadze, rzadziej moczy pieluszki w ciągu doby (mniej nić 6 mokrych pieluszek), laktacja nie zwiększa się pomimo podjętych starań. To ważne, aby karmiąca mama wiedziała do kogo w razie problemu zwrócić się po fachową pomoc. Już będąc w ciąży warto zorientować się, gdzie w razie potrzeby można uzyskać profesjonalne wsparcie.


Źródła:

Gill Rapley, Tracey Murkett, Po Prostu piersią, Warszawa 2015
Nehring-Gugulska M., Warto karmić piersią. I co dalej?, Warszawa 2004
Gabrielle Palmer, Polityka karmienia piersią, Warszawa 2011
Claude Didierjean-Jouveau, Droga mleczna, Warszawa 2010
Centrum Nauki o Laktacji: http://www.kobiety.med.pl/cnol/
www.hafija.pl

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

5 KOMENTARZY

  1. Świetny artykuł. Rzeczowy i na temat. Światowa organizacja zdrowia potwierdza, że pokarm nie może być za słaby, zawsze jest idealnie zbilansowany dla potrzeb dziecka. Kamienie nie jest prostą czynnością wymaga czasu i cierpliwości a tak jak pisze w artykule wszystko zaczyna się w głowie.

  2. Artykuł ok, tylko czemu nie piszesz o słodzie jęczmiennym? To na laktację lepsze niż koper włoski, to na pewno.

    • Zgadzam się z Tobą w 100 % słód jęczmienny wspomaga laktację i to bardzo dobrze,wiem po sobie bo spożywam herbatkę która zawiera słód. Co do kopru włoskiego uważała bym na jego spożywanie ,podobno pity często i w większej ilości może mieć odwrotne działanie. Mówią ,że po cesarskim cięciu matka też ma problem z laktacją a ja ? Dostałam synka do piersi 2 h po zabiegu nakarmiłam go mimo braku sił i mój skarb obudził się na kolejne karmienie po 3 h. W drugiej dobie życia synka też zwątpiłam w to czy mam mleko, położna mnie wspierała. Kazała dostawiać synka na żądanie do piersi ,teraz synek je co 2-3 h zdarza się ,że jest przerwa4-5h . Przybiera na wadze i pani pielęgniarka nas chwali, ważne by być cierpliwym i nie stresować się bo dziecko wszystko czuję.

  3. Szczerze, nie wiem skąd wzięło się przekonanie wśród mam, że koper włoski wspomaga laktację? Nie ma żadnych badań potwierdzających jego działanie. Z rzetelnych źródeł można się jedynie dowiedzieć, że jego działanie może być wręcz odwrotne.
    http://www.kobiety.med.pl/cnol/images/cnol/Publikacje/reprint_pn_II%20okladka%20medela_III%20okladka%20holbex5.pdf (strona 26)
    Myślę, że temat jest na tyle błędnie interpretowany, że wymaga nagłośnienia.

  4. Fajny artykul, jednak picie wiekszej ilosci wody jest niezbedne w okresie laktacji. Do 3 litrów dziennie, małymi łyczkami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ