Pin It

Mają atrakcyjniejszy smak niż woda, ale są zdrowsze niż zwykła herbata. To dlatego tak chętnie podajemy je naszym maluchom. Sprawdziłyśmy, które herbatki owocowe dla dzieci zasługują na szczególną uwagę.

Herbatkę wieloowocową Hipp można podawać już po 7 miesiącu życia, kosztuje ok. 13 zł. Ma bardzo wygodne i ładne opakowanie w formie tuby. To, co zastanowiło mnie od razu, to kilka ostrzeżeń na tubie, dotyczących konieczności mycia zębów po spożyciu tej herbaty. „Herbatka zawiera węglowodany, które przy częstym i długotrwałym kontakcie z zębami podczas ssania z butelki mogą być przyczyną próchnicy”. Herbatka owocowa i węglowodany? Węglowodany i próchnica? Coś mi się tu nie zgadzało. Wątpliwości rozwiał skład tej „herbatki”, w której na pierwszym miejscu jest…cukierJego ilość w 100 gramach to… 94 gramy! Mówiąc obrazowo, sypiąc łyżeczkę herbatki do szklanki z wodą, tak naprawdę podajemy dziecku szklankę wody z cukrem. Nic dziwnego, że dzieciom ta „herbata” bardzo smakuje i mogą pić ją niemal bez przerwy. Inna sprawa, że przy regularnym spożywaniu faktycznie maluch najpewniej nabawi się próchnicy choćby na pierwszym, malutkim zębie. Dalsze pozycje w składzie to glukoza (jakby mało nam było słodyczy) i 2,4% wyciągu z herbaty owocowej z róży, kwiatu bzu, hibiskusa i… marchwi. Dalej znajduje się jeszcze „owocowy” proszek marchwiowy, 1,3 % proszku z owoców tropikalnych, maltodekstryna, witamina C i – oczywiście – syrop glukozowy, czyli kolejna dawka cukru. Na opakowaniu producent deklaruje, że „herbatka ma optymalną słodkość”. Dla mnie ten produkt może stać na sklepowej półce tylko ku przestrodze, byśmy zawsze pamiętały o uważnym czytaniu etykiet.

W tubie można kupić również herbatkę wieloowocową Bobovita przeznaczoną dla maluchów od 9. miesiąca życia. Ta również kosztuje ok. 13 zł. Niestety, skład również wprawia w osłupienie. Na pierwszym miejscu słodzik – dekstroza, na drugim cukier. Łącznie… ok. 95% herbatki to cukier. Do tego 3% proszku owocowego z malin, hibiskusa, dzikiej róży, pomarańczy i brzoskwini, maltodekstryna, regulator kwasowości (może wywoływać u dzieci uczulenia), naturalne aromaty i… olej roślinny. Herbatka również jest bardzo słodka i smaczna. W diecie malutkich dzieci jednak stosowałabym ją z dużym umiarem, bo wartością kaloryczną i składem niebezpiecznie blisko jej do ciastek, a nie do orzeźwiającej i zdrowej, herbaty owocowej.

Na koniec postanowiłam przyjrzeć się mniej „modnej” wersji herbatki dla dzieci. Wybrałam herbatę wieloowocową „Owocowa apteka” w saszetkach z Herbapolu. Kosztuje ok. 5 złotych za 20 saszetek, z każdej z nich można spokojnie przygotować dwie lub trzy szklanki napoju dla dzieci, bo dają dość mocny napar. Składa się w 100% z suszu owocowego – 42% z owocu róży, dalej jest jabłko, hibiskus, tarnina, malwa i mięta. Herbata ma przyjemny smak, na ciepło – rozgrzewający, na zimno orzeźwiający. Maluchy mogą narzekać na brak słodkiego smaku, dlatego można dodać do kubka herbaty odrobinę naturalnego miodu. Plusy? W takim naparze znajdziemy naturalną witaminę C, A, B1, B2, B6, E, P, PP, sole mineralne i mikroelementy. Jeśli chodzi o minusy, to jest nim chyba tylko staromodne, kartonowe opakowanie.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ