Pin It

To częsty dylemat każdej mamy: jakiej marki ubranka dla dzieci wybierać? Przecież strój, zarówno niemowlęcia, przedszkolaka czy ucznia szkoły podstawowej, powinien być praktyczny, wygodny, trwały. A jednocześnie warto, by był dobrej jakości. Nic tak nie irytuje, jak koszulka czy spodnie, którym po jednym praniu przekręcają się szwy, blakną kolory czy odklejają się aplikacje. 

Dlatego też przeprowadziliśmy testy odzieży dla dzieci. Specjalnie dla nas polski producent przygotował zestaw odzieżowy, który testowała dwójka dzieci, 3-letnia dziewczynka chodząca do przedszkola, która kocha taniec i kolor różowy, oraz 9-letni chłopiec, uczeń 4 klasy szkoły podstawowej, który jeździ konno i trenuje taekwondo. Teraz mama dzieci, nasza redakcyjna koleżanka, Beata, dzieli się swoją opinią na temat ubrań MyBasic.

Czego oczekuję od ubranek dziecięcych? 

Nad odpowiedzią na to pytanie nie muszę się zastanawiać. Kiedy wychowuje się dwoje pełnych energii dzieci, ubrania muszą być wytrzymałe, praktyczne i wygodne. A to oznacza, że powinny być wykonane z dobrej jakości bawełny, powinny być nosze dłużej niż 3 miesiące i wytrzymywać więcej niż 2 prania. Kupując odzież dla dzieci w sieciowych sklepach zwracam uwagę na materiał i szycie. Nie lubię cieniutkiej bawełny, która dziurawi się po kilku praniach i którą trzeba prasować, bo fatalnie wygląda. Prowadzenie własnej firmy, dom, dzieci, treningi, wszystko to wymaga nakładu czasu i pracy. Szkoda mi poświęcać wolny czas na zakupy, prasowanie czy naprawianie ubranek. Szczególnie, że moje dzieci eksploatują odzież dość intensywnie.

Szukam rzeczy wytrzymałych i praktycznych

W odzieży cenię trwałość. A ta łączy się z jakością. Jestem w stanie zapłacić więcej, ale też oczekuję, by dana rzecz dłużej mi służyła. Moje dzieci są już w tym wieku, że nie trzeba im zmieniać garderoby co kilka tygodni. Dlatego też ważne jest, by ubrania trzymały swój kształt, nie rozciągały się, by szwy się nie rozchodziły i nie pękały. MyBasic spodobało mi się od razu. Wystarczyło, że wzięłam do ręki sukienkę i zachwyciła mnie gramatura bawełny. Materiał, z jakiego szyje się w MyBasic jest miękki, gładki, po prostu przyjemny. Kiedy pierwszy raz wrzucałam ubranka do pralki zastanawiałam się, w jakim stanie będą po praniu. Zwykle jestem rozczarowana. Przyzwyczaiłam się do poprzekręcanych szwów i nagle pojawiających się malutki dziurek. Tym razem byłam mile zaskoczona. Zdjęłam ubrania z suszarki i … nie musiałam ich prasować. Jakość bawełny jest tak dobra, że odzież się nie gniecie praktycznie wcale. Wystarczyło wygładzić, poskładać i włożyć do szafki.

Kiedy dzieci są w nieustannym ruchu szybko okazuje się, że przeciera się materiał na kolanach, że sukienka przeszkadza w tańcu, albo szwy drapią i drażnią skórę. Testując odzież MyBasic, postanowiłam więc się nie ograniczać. W sukience i spodniach moja córka chodzi do przedszkola, na podwórko, na warsztaty i imprezy. Syna posyłam w tych ubraniach na treningi taekwondo i szkolne dyskoteki. I się sprawdzają.

Prostota i funkcjonalność. Plus kolor

Kiedy dzieci były maleńkie szukałam na przykład bluz bez kapturków. Po co niemowlęciu kaptur? Tylko przeszkadza. Już dawno zauważyłam, że ubrania dla dziewczynek są pełne ozdób, kokardek, aplikacji. I są oczywiście różowe. A my lubimy rzeczy proste, klasyczne. I właśnie takie jest MyBasic. Kroje spodni, bluzek, spódniczek są tradycyjne, brakuje tu wyszukanych ozdób, które zwykle tylko przeszkadzają i niszczą się w pierwszej kolejności. Ta odzież jest funkcjonalna i za to ją cenię. Kiedy wybierałam ubranka każdy produkt z oferty MyBasic dokładnie przeglądałam. To, co uderza w pierwszej kolejności to kolory, żywe, intensywne, dynamiczne. Fascynujący pomarańczowy, słoneczny żółty, wiosenna zieleń, turkusowy. Kiedy wchodzisz do sklepu widzisz tylko różowy, biały, khaki, granatowy, czarny i szary. A przecież dzieci pięknie wyglądają w kolorowych rzeczach. Ich radość i energia znajduje odbicie w ekspresyjnych barwach.

A co lubią dzieci?

Mój syn zakłada to, co mu rano przygotuję. Albo co sam sobie wybierze, jakkolwiek nie zwraca szczególnej uwagi na estetykę. Ma być wygodnie. Ale odkąd zobaczył śnieżnobiałą koszulkę polo z malutką, kolorową metką, chce chodzić w niej codziennie. Stawia kołnierz, zakłada bluzę i biegnie do szkoły.

3-letnie dziewczynki kochają sukienki, najbardziej te zakrywające stopy i kolor różowy. Moja córka nie różni się niczym od typowej 3-latki. I protestuje, kiedy namawiam ją do włożenia jeansów. Ale dresowe spodnie MyBasic lubi bardzo. I nosi je na zmianę z dwustronną sukienką, która stanowi kompromis pomiędzy jej fascynacją różem, a moją niechęcią do tego koloru (wybrałam model różowo-granatowy).

Made in Poland

Być może wiele osób nie zwraca uwagę na to, gdzie wyprodukowano rzeczy, których używamy na co dzień. Ja cenię sobie produkcję europejską, a polską szczególnie. I za to też polubiłam MyBasic, bo szyją w Polsce, pracują tu, gdzie żyją, tu płacą podatki i rozwijają rodzimą gospodarkę. To daje nam, konsumentom, gwarancję, że osoby zajmujące się produkcji odzieży pracują w godziwych warunkach.

Czy kupię kolejne ubrania MyBasic?

Tak! MyBasic szyje dla dzieci, od noworodka do 10-latka, które potrzebują komfortu i jakości. Szyją więc także dla rodziców. Ponieważ modele się powtarzają w każdym przedziale wzrostu, ukochana sukienka pozostanie z moją córką na długo. Kiedy wyrośnie z tej, którą ma dziś, kupię jej taką samą, tylko rozmiar większą. Powtórzę się, ale jedna z cech MyBasic, która mnie zachwyciła – jakość bawełny. Solidna odzież to mniej wydanych na nią pieniędzy. I takie zakupy lubię.

 

 

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ