Jak zwiększyć ilość pokarmu?
Pin It

Z czego powstaje pokarm i czy to co jemy, ma na niego wpływ? Czy karmienie piersią naprawdę oznacza rezygnację z niektórych produktów, czy to po prostu mit? Co karmiąca mama będzie mogła zjeść w Wigilię? Co jeść w czasie karmienia piersią, a czego unikać? Na te i inne pytania odpowiada Katarzyna Płaza-Piekarzewska, położna i Certyfikowany Doradca Laktacyjny CDL.

Z czego powstaje pokarm?

W piersi znajduje się mnóstwo kanalików i pęcherzyków mlecznych. W trakcie ciąży nabłonek wyścielający pęcherzyki zamienia się z niewydzielniczego w wydzielniczy. Następnie każdy pęcherzyk produkuje mleko. Składniki są pobierane z krwiobiegu w odpowiednich proporcjach.

Czyli można powiedzieć, że pokarm powstaje niejako z krwi matki?

W skrócie można powiedzieć, że niejako z krwi matki. Natomiast powstawanie pokarmu kobiecego jest regulowane przez hormony matki. Dlatego w sposób naturalny mamy na początku: siarę, mleko przejściowe, a potem mleko dojrzałe.

Mówi się „Twoje dziecko jest tym, co jesz” , „Twoje dziecko zjada to, co jesz” przez co karmiące mamy rezygnują z jedzenia niektórych produktów, bo boją się, że zaszkodzą dziecku. Ile jest prawdy w tych hasłach?

Jeśli matka będzie jeść niepełnowartościowe rzeczy, to jej organizm i tak wytworzy pełnowartościowy pokarm, korzystając z zapasów, które zgromadziła. Dla jej zdrowia ważne jest, żeby pamiętała o zdrowym odżywianiu, spożywaniu pełnowartościowych posiłków. Jeśli kobieta będzie jadła dużo czekolady i piła dużo napojów zawierających kofeinę to odkryje, że jej dziecko nie chce spać, więc po części prawdziwe są te stwierdzenia. Oprócz zdrowego jedzenia powinna spożywać około trzech litrów płynu. Zresztą zapotrzebowanie energetyczne mamy karmiącej jest większe o ok. 500 kcal/dobę. W zależności od trybu życia, jaki prowadzi, w okresie laktacji potrzebuje mniej więcej 2500-2800 kcal/dobę. Myślę, że kobiety zbyt szybko same przechodzą na diety. Zupełnie niepotrzebnie.

Czy dieta matki ma wpływ na pokarm?

Dieta matki nie wpływa na pokarm. Według Nancy Mohrbacher nawet niedożywiona kobieta wytwarza pełnowartościowy pokarm. Trzeba mieć na uwadze, że jeśli kobieta odżywia się niewłaściwie, to organizm pobiera składniki do produkcji pokarmu z jej rezerw. Dlatego warto dbać o to, by odżywiać się zdrowo.

Właśnie, zaleca się, aby karmiąca mama jadła normalnie, ale podkreśla się, aby była to dieta zdrowa. O czym jeszcze warto pamiętać?

Każdy powinien odżywiać się zdrowo:) Zdrowa dieta dostarcza organizmowi potrzebnych witamin i mikroelementów. Dlatego ważne jest by wybierać naturalne produkty, różnorodne i nieprzetworzone. Dobrze, by mama karmiąca spożywała trzy główne posiłki, a między nimi drobne przekąski np. z warzyw bądź owoców. Bywa to trudne do wykonania. Jeśli tak jest, mama karmiąca powinna kierować się uczuciem głodu.

Czy są jakieś składniki pokarmu, które zależą od odżywiania mamy?

Od odżywiania się kobiety karmiącej będą zależeć: proporcja kwasów tłuszczowych, witaminy rozpuszczalne w tłuszczach B6, B12, PP, kwas pantotenowy. U kobiet niedożywionych może pojawić się problem z witaminą B2. Z witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, w przypadku kobiet źle odżywionych, dotyczy to także witaminy K. Warto pamiętać, że każde dziecko karmione mlekiem mamy powinno otrzymywać suplementację witaminą K. Od odżywiania zależy też stężenie jodu w pokarmie. W niewielkim stopniu selen, miedź i cynk. Jeśli kobieta jest na diecie bezmlecznej to może potrzebować suplementacji wapnem. Chyba, że zadba o dostarczenie wapna z innych źródeł, niż produkty mleczne. Wapń w mleku mamy nie zależy od diety kobiety – jest pobierany z rezerw. Kobieta w okresie laktacji potrzebuje około 1200 mg wapnia.

Mamy otrzymują czasami różnego rodzaju listy produktów zakazanych podczas karmienia. Co naprawdę powinno się na nich znaleźć? Co powinno się wyeliminować z diety?

Kobieta w okresie laktacji powinna odżywiać się zdrowo. Powinna unikać przetworzonej żywności i fast foodów.

Wszyscy wiemy, że są to produkty niezdrowe, ale czy karmiąca mama nie może od czasu do czasu się na nie skusić?

Hmm… Trzeba przyznać, że okres ciąży jest już momentem pierwszych wyrzeczeń. Później okres karmienia piersią. Dlatego myślę, że od czasu do czasu małe grzeszki mogą zdarzyć się każdej mamie karmiącej.

Istnieje dosyć silne przekonanie, że produkty wzdymające (groch, fasola, kapusta, kalafior…) powodują u dzieci kolki, gazy, bóle brzucha, dlatego mamy powinny ich bezwzględnie unikać. Ile jest w tym prawdy?

Na samym początku, po narodzinach dziecka, kobieta powinna jeść lekkostrawnie. Natomiast powoli, z czasem może dodawać pojedynczo produkty, na które ma ochotę, i patrzeć na reakcje dziecka. Bóle brzuszka mogą wynikać z tego, że dziecko w trakcie jedzenia nałykało się za dużo powietrza.

Idą Święta. Na stołach pojawią się dania z grzybami, kapustą, fasolą, bigos, orzechy, cytrusy, mandarynki, czekolada… Czy karmiąca mama będzie mogła jeść normalnie podczas Wigilii?

Powiedziałabym, że to zależy od etapu laktacji na jakim jest dana mama. Jeśli na początku, radziłabym wybierać dania lekkostrawne oraz unikać potraw i produktów, które mogą wzdymać. Natomiast im starsze dziecko tym myślę, że mama może zjeść więcej tego typu potraw. Chociaż trzeba wziąć poprawkę, że czasami ochota jest silniejsza;) Wymienione zostały tutaj potrawy ciężkostrawne i takie, które uchodzą za silne alergeny. Jeśli chodzi o orzechy, cytrusy, mandarynki czy czekoladę powinny ich unikać te mamy, które same są uczulone. Natomiast jeśli nie są uczulone, to jak najbardziej mogą.

Mamy czasami „na wszelki wypadek” starają się unikać mleka, jaj, owoców cytrusowych, czekolady, ryb, orzechów, pomidorów i innych produktów alergizujących. Czyli nie jest to konieczne?

Jeśli kobiety same nie są uczulone, to nie ma takiej konieczności. Powinny pamiętać, że ich dieta powinna być różnorodna i zdrowa.

A co ze smażonymi daniami? Można je jeść czy nie?

Jak się je zje od czasu do czasu, to nic nie powinno się dziecku stać. Trzeba pamiętać, że kobiety po narodzinach dziecka powinny jeść potrawy lekkostrawne i gotowane. Poza tym układ pokarmowy dziecka jest jeszcze bardzo niedojrzały.

Czosnek, cebula i ostre przyprawy – unikać czy stosować bez obaw?

Przeprowadzono badanie z którego wynika, że dzieci matek, które zjadły preparat czosnku, ssały pierś dłużej (szczegóły tutaj). Myślę, że jeśli mama ma ochotę na czosnek, cebulę czy ostre przyprawy to jak najbardziej powinna spróbować. Zresztą pokarm zmienia zapach i smak w zależności od tego co kobieta zje, a to też rozwija dziecko.

Czy surowe warzywa i owoce są dozwolone?

Tak, można spożywać surowe warzywa i owoce.

A co z truskawkami? Gdzieniegdzie na forach można się spotkać z opiniami, że pestki z truskawek wędrują do mleka…:)

Jeśli mama karmiąca piersią ma ochotę na truskawki, to powinna spożywać je w sezonie. Warto też patrzeć skąd pochodzą. Jeśli chodzi o opinię, że pestki z truskawek wędrują do mleka, pierwszy raz to słyszę.

Przejdźmy do napojów. Czy karmiąca mama musi rezygnować z picia kawy?

Kobieta karmiąca nie musi rezygnować z picia kawy, ale powinna ją ograniczyć do 1-2 filiżanek i pić nie za mocną. Kawa zawiera kofeinę, która kumuluje się w organizmie dziecka, dlatego wyższa jej dawka może spowodować, że niemowlę nie będzie spać oraz będzie płakać.

A jak wygląda kwestia picia alkoholu?

Alkohol niestety obniża produkcję mleka i – co ważne – przechodzi do pokarmu. Warto mieć to na uwadze. Jeśli kobieta karmiąca chciałaby spożyć alkohol, to powinna wcześniej nakarmić dziecko. Następnie po spożyciu 1-2 drinków odczekać 2-3 godziny. Ewentualnie, gdyby piersi domagały się szybciej karmienia, to odciągnąć i wylać mleko. Jeśli zdarzy się mamie karmiącej upić, powinna poczekać z karmieniem dziecka do momentu aż wygaszą się wszystkie objawy, to jest około 12 godzin. Przez ten czas powinna odciągać pokarm i go wylewać. W tym mechanizmie chodzi o to, żeby nie zakłócić laktacji długą przerwą.

Słód jęczmienny pobudza laktację – to prawda czy mit?

Prawda. Słód jęczmienny pobudza laktację, ponieważ stymuluje organizm kobiety do produkcji prolaktyny. Hormon ten odpowiada za wytwarzanie mleka w pęcherzykach mlecznych.

Czy piwo wzmaga laktację? To dosyć popularna opinia…

Można spotkać się z opinią, że piwo bezalkoholowe wzmaga laktacje. Dlaczego? Bo zawiera słód jęczmienny, który pobudza produkcję mleka. Tylko w piwie, nawet bezalkoholowym, mamy minimalną ilość alkoholu, która może zakłócić proces laktacji, ponieważ alkohol zmniejsza produkcję mleka. Dlatego lepiej jest sięgnąć po preparat zawierający słód jęczmienny niż po piwo. Dodam raz jeszcze, że alkohol przechodzi do pokarmu kobiecego.

A co z piciem wody? Czy mama musi dostarczać sobie dużo większych, niż zazwyczaj, ilości płynów?

Kobieta karmiąca piersią powinna spożywać trzy litry płynów.

Czy woda gazowana wchodzi w grę?

Zaleca się spożywanie wody niegazowanej, ponieważ nie powoduje uczucia wzdęcia u kobiety karmiącej. Lepiej gasi pragnienie.

A co jeśli jednak lubimy pić wyłącznie gazowaną? Czy coś się stanie?

Teoretycznie nie, ale w zaleceniach ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji mówi się o trzech litrach płynów w tym wody niegazowanej, najlepiej pochodzącej z naturalnych źródeł.

Karmiące mamy słyszą czasami, że karmienie niejako „wyciąga” z nich wartościowe składniki i wyczerpuje ich zapasy przez co mogą podupaść na zdrowiu. Ile w tym prawdy?

Tak jak wcześniej wspomniałam – u kobiet, które źle się odżywiają, organizm do wytwarzania pokarmu czerpie ze zgromadzonych zapasów, dlatego mogą podupaść na zdrowiu. Naprawdę warto dbać o dietę i spożywać pełnowartościowe posiłki.

Dziękuję za rozmowę.


Katarzyna Płaza-PiekarzewskaKatarzyna Płaza-Piekarzewska – z wykształcenia i pasji magister położnictwa. Certyfikowany Doradca Laktacyjny. Instruktor Masażu Shantala. Praktykę zawodową zdobywa dzięki pracy ze „świeżo upieczonymi” rodzicami i ich dziećmi na oddziale noworodkowym w jednym z warszawskich szpitali, a wirtualnie na www.blog.zapytajpolozna.pl, gdzie czytelnicy znajdują odpowiedzi na pytania związane z ciążą, porodem i macierzyństwem.

 

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

2 KOMENTARZY

  1. W końcu jakieś sensowne, normalne i „niedajmysięzwariować” informacje na temat diety podczas karmienia piersią. Już Panią lubię! 🙂

  2. A ja się zastanawiam z jakiego powodu kobieta, szczególnie na początku karmienia powinna jeść potrawy lekkostrawne? Rozumiem, że chodzi tu o zdrowie samej mamy po porodzie, a nie rzekomy wpływ diety innej niż lekkostrawna na laktację?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ