Kosmetyki dla dzieci – jakich składników unikać? (lista do pobrania)
Pin It

Czy mogą być kosmetyki niebezpieczne dla dzieci? Przecież z myślą o dzieciach opracowuje się jak najlepsze produkty. A kosmetyki często są nam niezbędne. Nie tylko te myjące, czyli mydła i płyny do kąpieli, lecz także szampony do włosów, balsamy do ciała, kremy z filtrem na lato, kremy ochronne na zimę. Rzecz w tym, że wiele kosmetyków może zawierać substancje niebezpieczne dla zdrowia dzieci, zresztą nie tylko ich. Sprawdź, jakich składników unikać.

SLS i SLES

Sodium Lauryl Sulphate i Sodium Laureth Sulphate to syntetyczne detergenty, które zapewniają pienienie się. Naruszają strukturę lipidową skóry, silnie wysuszają. Długotrwały, częsty kontakt może prowadzić do pojawienia się wyprysków, a nawet egzemy. Są obecne w szamponach i płynach pod prysznic i do kąpieli. SLS i SLES wchłaniają się przez skórę i kumulowane w organizmie, szczególnie w wątrobie. Mogą uszkodzić układ nerwowy i odpornościowy. Wielu chemików twierdzi, że mają działanie kancerogenne.

Parabeny

Pod określeniem „parabeny” kryją się między innymi: Methylparaben, Ethylparaben, Isopropylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Benzylparaben. Ich działanie polega na tym, że przedłużają trwałość kosmetyków. Ale jednocześnie bardzo często powodują stany zapalane skóry, pokrzywki, egzemę. Przez skórę wchłaniają się do krwi i limfy, a że działają estrogennie, nie należy ich aplikować chłopcom. Bardzo prawdopodobne jest ich działanie rakotwórcze.

Pochodne formaldehydu

Formaldehyd jest silną trucizną i o ile jego pochodne nie są toksyczne dla organizmu człowieka, w połączeniu z pewnymi związkami mogą się takimi stać. Do grupy pochodnych formaldehydu należą: 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Bromopol, DMDM Hydantoin, Quaternium–15, Sodium Hydroxymethylglycinate. Wszystkie te związki nie tylko alergizują, ale też mogą być rakotwórcze.

Pochodne destylacji ropy naftowej

To może się nam wydawać zaskakujące, ale niezwykle często pochodne ropy naftowej dodawane są do kosmetyków. Kryją się one pod nazwami: Mineral Oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum Liquidum, olej mineralny, parafina, olej parafinowy. Wszystkie te związku powodują powstawanie zaskórników i wyprysków na skórze, utrudniają regenerację skóry, przyspieszają proces starzenia skóry. Co więcej, hamują metabolizm skórny, zatykają pory, absorbują brud i sprawiają, że toksyny, które powinny wydostać się z ciała przez skórę, pozostają w niej. Znajdziemy je zarówno w płynach do kąpieli, balsamach, jak i chusteczkach nawilżanych.

Fragrances, czyli związki zapachowe

Nazywają się ładnie i kojarzą z przyjemnym aromatem. Jednak prawda jest zupełnie inna. Pod tą zgrabną nazwą ukrywa się prawdziwa bomba chemiczna, niezwykle często powodująca alergie, astmę oraz rakotwórcza.

PEG i PPG

Jeśli w nazwie składnika kosmetyków pojawia się PEG lub PPG to nie jest to kosmetyk dla dzieci. Ani dla dorosłych. Glikole polietylenowe i glikole polipropylenowe powodują świąd, pękanie naskórka, wysypki. Zatykają pory skórne i mogą powodować stany zapalne. Podejrzewane są również o działania kancerogenne. Sprawiają również, że skóra staje się bardziej przepuszczalna i przez nią do krwiobiegu trafiać mogą szkodliwe związki. Występują głównie w szamponach, balsamach, spray’ach do włosów.

BHA, BHT i EDTA

BHA i BHT to kwas butylohydroksyanizol i butylohydroksytoluen – stosowane jako konserwanty. Mają działanie alergizujące, powodują wysypki, zmiany skórne, rumień. EDTA w kosmetykach jest stabilizatorem, który może podrażniać skórę i błony śluzowe, powodować kaszel alergiczny, a nawet zapalenie spojówek. EDTA wiąże metale, dlatego też nie należy stosować kosmetyków go zawierających podczas terapii z zastosowaniem cynku, żelaza, miedzi.

Oleje silikonowe

Oleje silikonowe kryją się pod nazwami: Dimethicone, Dimethiconol Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Lauryl methicone copolyol – dodawane do kremów, balsamów, szamponów. Składniki te przede wszystkim powodują podrażnienie skóry, mogą zaostrzać objawy trądziku, negatywnie wpływać na działanie układu hormonalnego i rozrodczego.

Filtry

I tu kolejna niespodzianka, przecież filtry UV są niezbędne do ochrony skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Jeśli na liście składników pojawiają się nazwy: Etylhexyl Methoxycinnamate, Octylmethoxycinnamate, Benzophenone-3, 4- Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA, Homosalate, nie należy tych kosmetyków stosować ani na dziecku, ani na sobie. Filtry te przenikają do krwiobiegu, a nawet do mleka matki. W ciele potrafią zachowywać się jak hormony, destabilizując pracę organizmu. Wiele z nich działa rakotwórczo.

DEA, MEA, TEA

Związki chemiczne posiadające jeden z powyższych przedrostków dodawane są do kosmetyków jako emulgatory i detergenty. Mogą działać podrażniająco na błony śluzowe, skórę, powodować pokrzywkę i świąd. W połączeniu ze związkami azotowymi, często obecnymi w kosmetykach, stają się rakotwórcze. Przykładowe nazwy tych szkodliwych związków: TEA Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, Lauramide DEA, Monoethalonamine (MEA), Dietanolamina.

Im mniej, tym lepiej

Zasada im mniej, tym lepiej obowiązuje w wielu obszarach naszego życia. Im mniej przetworzonej żywności, tym zdrowsi będziemy. Im mniej spędzonych na kanapie popołudni, tym jesteśmy szczuplejsi. Im krótszy skład kosmetyku, tym lepszy jest on dla naszej skóry. Im mniej kosmetyków używamy, tym lepiej, bo w gruncie rzeczy nie potrzebujemy ich wielu, zwłaszcza przy pielęgnacji delikatnej skóry dziecka.

Polecamy: Naturalna pielęgnacja niemowlaka – 5 domowych sposobów

Dzięki kupowaniu organicznych kosmetyków dla dzieci lub wybieraniu tych o możliwie najlepszym składzie, działamy na korzyść zdrowia naszych pociech. Już teraz i w przyszłości, także bardzo odległej. Nikt nie może nam z pewnością powiedzieć, jakie efekty przyniesie stosowanie przez długie lata produktów zawierających powyższe związki chemiczne. Ryzyko jest duże i niewarte podejmowania. Dobre kosmetyki nie muszą być drogie. Można je dostać nawet w drogeriach. Wystarczy odrobina uwagi i cierpliwości, by wybrać te najlepsze dla naszych dzieci i nas samych.

Pomoże w tym nasza lista, którą możesz pobrać i zabrać ze sobą na zakupy:

Lista składników, których lepiej unikać w kosmetykach (pobierz)

Sprawdź jeszcze: 

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ