Koszyk, hamak i kołyska dla dziecka
Pin It

Ma być praktyczne, wygodne i w miarę ładne. Z takim obrazem łóżeczka i mocnym postanowieniem dokonania szybkiego zakupu wybraliście się do sklepu. A tam co? Istna magiczna kraina pełna uroczych koszyków, wymyślnych kołysek, a nawet – ostatni krzyk mody – minimalistycznych hamaków dla niemowląt. Wybór tak duży, że w głowie pojawia się mętlik. Czy koszyk lub kołyska dla dziecka mogą zastąpić łóżeczko?

Koszyk

Koszyk dla niemowląt wykonany jest z wikliny lub trzciny. Bywa nazywany koszykiem Mojżesza, w nawiązaniu do biblijnej opowieści. Jest bardzo lekki, a dzięki uchwytom wyjątkowo łatwy w przenoszeniu. Może być przymocowany do stelaża, umożliwiającego regulację wysokości, na której znajduje się koszyk. Dodatkowym udogodnieniem są obecne w niektórych modelach kółka. Niewątpliwą zaletą koszyka jest więc jego mobilność: młoda mama bez trudu samodzielnie przeniesie go – lub przewiezie – z pokoju do kuchni, do łazienki czy na taras. Przyda się również podczas wyjazdów.

Koszyk jest niewielki, co jest zarówno jego wadą, jak i zaletą. Drobny noworodek „ginie” w ogromnej – jak dla niego – przestrzeni łóżeczka. W koszyku natomiast, np. po dodatkowym obłożeniu kocykiem, maluch ma ciasno i przytulnie, dzięki czemu czuje się bezpiecznie i lepiej śpi. Niestety, dziecko bardzo szybko wyrasta z koszyka. Jest to więc inwestycja na co najwyżej kilka pierwszych miesięcy. Jednak zawsze można koszyk odsprzedać lub, jeśli planujemy, zostawić dla kolejnego dziecka.

Kołyska

Nieco dłużej niż z koszyka maluch może korzystać z kołyski – najczęściej do momentu, kiedy zaczyna się samodzielnie przewracać na boki i siadać. Wówczas z kołyski trzeba zrezygnować, aby maluch po prostu z niej nie wypadł.

Największą zaletą kołyski jest oczywiście możliwość bujania bobasa. A jak wiadomo, dzieci – i te większe, i mniejsze – uwielbiają kołysanie. Działa uspokajająco i pomaga maluchowi zasnąć, a kiedy obudzi się w nocy, szybko z powrotem zapada w błogi sen. Jest to ogromne ułatwienie dla mamy: nie musi wstawać i męczyć ramiona nieustannym bujaniem. Dostępne są nawet kołyski samobujające się, grające melodyjki i z wbudowaną lampką.

Kołyska jest mniejsza niż łóżeczko, więc zmieści się nawet w niewielkim pokoju. A jeśli wolnego miejsca mamy jak na lekarstwo, warto zastanowić się nad kupnem kołyski podwieszanej do sufitu. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Prędzej czy później (w wieku około 6-8 miesięcy) i tak konieczna będzie zamiana kołyski na większe i stabilniejsze łóżeczko, więc miejsce będzie musiało się znaleźć.

Hamak

Nowością są hamaki dla niemowląt. Mogą być umocowane na specjalnym stojaku bądź zaopatrzone w klamrę, za pomocą której montujemy je do futryny. Hamak pozwala na bujanie maluszka nie tylko na boki, ale również w przód i w tył. Nie dopuszcza do wypadnięcia bobasa – hamak posiada specjalne pasy, które zapinamy wokół dziecka.

Hamak jednak ciężko traktować jako alternatywę dla łóżeczka. Maluch musi tkwić cały czas w jednej pozycji – przewracanie się na boki uniemożliwiają pasy i „zatopienie się” ciałka w tkaninie. Nie ma również pewności, czy wymuszane przez hamak lekkie wygięcie jest całkowicie zdrowe dla dziecka. Sprawdzi się natomiast przy sporadycznym użytkowaniu. Przykładowe propozycje hamaków możesz znaleźć tutaj.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ