Pin It

Początkujący rodzic nie ma łatwo. Zewsząd słyszy dobre rady, które mają mu pomóc w wychowaniu dziecka. Ale skąd zagubiona mama i pełen wątpliwości tata mają wiedzieć, że droga, którą wybrali jest tą właściwą? Być może odpowiedź na to pytanie zawiera się w jednym słowie: intuicja. To właśnie o niej traktuje „Księga rodzicielstwa bliskości”.

Wyobraź sobie, droga mamo, że znalazłaś się na bezludnej wyspie. Jesteś tylko ty, twój partner i wasze malutkie dziecko. Zdajesz sobie sprawę z tego, że oto właśnie powinniście podjąć decyzję, jaki kierunek w wychowywaniu obrać. Jesteście sami, więc nie możecie liczyć na pomoc i sugestie innych osób. Co robicie? Kierujecie się tym, co w kształtowaniu małego człowieka wydaje się być najcenniejsze: wrodzoną, rodzicielską intuicją.

Ten właśnie instynkt podpowiedziałby wam, że niemowlę należy karmić piersią, jak najczęściej nosić i kołysać, reagować na jego płacz, który może być sygnałem bólu lub zagrożenia, nie odstępować maluszka na krok również w nocy, układając go na swoim posłaniu. Ale równocześnie podświadomie wiedzielibyście, że – aby ustrzec dziecko przed niebezpieczeństwem – trzeba wyznaczyć mu granice.

Taki sposób postępowania stanowi kwintesencję rodzicielstwa bliskości. Choć sam termin powstał stosunkowo niedawno, to tak naprawdę filozofia, która za nim stoi, towarzyszy rodzicom od setek lat. Wystarczy przyjrzeć się tradycyjnym społecznościom, które – nie znając najnowszych trendów psychologiczno-wychowawczych – kierują się wspomnianą intuicją.

O rodzicielstwie bliskości zrobiło się głośno za sprawą dwóch osób: Williama i Marthy Sears, małżeństwa, które stało się największym autorytetem w tej dziedzinie. Biorąc pod uwagę fakt, że William jest znanym amerykańskim pediatrą, a Martha pielęgniarką i doradczynią laktacyjną, można założyć, że przekazywana przez nich wiedza jest wartościowa i warta uwagi.

Cennym źródłem takiej wiedzy jest poradnik ich autorstwa „Księga rodzicielstwa bliskości”. W książce specjaliści krok po kroku wyjaśniają najważniejsze kwestie związane z rodzicielstwem bliskości (tzw. filary rodzicielstwa bliskości), rozwiewają wątpliwości, które mogą się pojawić w praktyce, opisują, jak może wyglądać rodzicielstwo bliskości w przypadku wieloraczków czy dzieci specjalnej troski.

Bardzo ważne jest jednak nie tylko to, co zawiera książka, ale również to, w jaki sposób przekazywane są informacje. Można odnieść wrażenie, że otwierając poradnik, zasiadamy do rozmowy z jej autorami, pełnej ciepła i wsparcia. William i Martha Sears nie zmuszają do podążania wskazaną przez nich ścieżką, lecz zachęcają, aby spróbować i przekonać się, czy rodzicielstwo bliskości będzie nam odpowiadać. Nie kreują się na nieomylnych specjalistów, a wręcz przeciwnie: otwarcie przyznają, że zdarzały się gorsze chwile i że na swojej wychowawczej drodze nie uniknęli błędów i potknięć.

„Tylko ty możesz zdecydować, co jest najlepsze dla ciebie i twojego dziecka”, piszą autorzy. I takiej właśnie wiary w siebie i w swoją intuicyjną wiedzą nabiera rodzic po przeczytaniu poradnika.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ