Pin It

Niektórzy mogą to uznać za banalne, ale naprawdę trudno bez niego żyć. To on pomaga w porządkowaniu spraw prywatnych i zawodowych, jest przydatny przy samoorganizacji i pilnowaniu ważnych terminów. Gdyby nie porządny kalendarz, niełatwo byłoby wszystko spamiętać. Tym bardziej, kiedy jest się młodą mamą.

Mogłoby się wydawać, że tuż po porodzie i przebywając na urlopie macierzyńskim kalendarz idzie w odstawkę, bo co można byłoby w nim wpisywać – godziny karmienia? A w zasadzie… czemu nie? I tu faktycznie w odstawkę idzie „zwykły” kalendarz, a jego miejsce zajmuje ten, który jest specjalnie przystosowany do macierzyńskiego debiutu.

„Maluszka czas. Plan aktywności dzień po dniu” od Sierra Madre skutecznie pomoże w gromadzeniu i porządkowaniu różnorodnych informacji związanych z naszym dzieckiem. Pomoże również w kontrolowaniu zmian, jakie dokonują się w naszym życiu. Czyli mówiąc wprost – pomaga w ogarnięciu całego początkowego chaosu związanego z narodzinami dziecka.

„Maluszka czas” to doskonały prezent dla młodej mamy. Dzięki temu dziennikowi można w jednym miejscu zanotować różne sprawy związane z aktywnością naszego dziecka o każdej porze dnia i nocy. Większość dzienniczka zajmują strony z tabelami podzielonymi na godziny i konkretne aktywności malucha i jego mamy: sen, karmienie (z podziałem na pierś: prawą i lewą lub pokarm z butelki lub stały), zmiana pieluszki (z zapisem co w niej było), zabawa, uwagi, nowa umiejętność i lista na zakupy. Kalendarz ma mały format, a zatem zawarte w nim kartki i tabele nie mają zbyt dużej powierzchni do zapełnienia i to, przy moim zamiłowaniu do pisania, było trochę ograniczające. Sytuację ratował za to umieszczony na samym końcu notatnik z pustymi kartkami.

Prowadzenie takiego dziennika już od pierwszych chwil życia dziecka może być bardzo przydatne. Zapiski pomagają w tym, aby szybciej poznać swoje dziecko i jego rytm dnia. Dziennik świetnie sprawdza się też przy wykrywaniu jakichś nieprawidłowości, czy przed wizytą u lekarza.

„Maluszka czas”, oprócz możliwości prowadzenia notatek, zawiera też kilka ciekawych informacji związanych np. z tym, jak ukoić płacz niemowlaka, czy najważniejsze zasady bezpieczeństwa.Kalendarz zawiera również Niezbędnik Mamy, czyli zestaw informacji opracowanych przez położną, które mogą się przydać w pierwszych miesiącach bycia mamą. Można znaleźć tutaj zwięzłe informacje o rozwoju dziecka miesiąc po miesiącu, karmieniu, spaniu, zabawach, podstawach pielęgnacji czy pierwszej pomocy.

Podoba mi się wykonanie tego kalendarza. Jest ładny i „nieprzesłodzony”, a jeżeli ktoś otrzyma go w prezencie na długo przed narodzinami dziecka to nie ma obaw, że będzie niedostosowany do płci malucha – pod tym względem jest uniwersalny. Jest też przejrzysty i praktyczny, a to według mnie dwa najlepiej dobrane słowa w przypadku kalendarza. Ma twardą okładkę, ale jej wadą jest to, że łatwo się brudzi.

Za „Maluszka czas” zapłacisz jak za książkę w księgarni – 29,90 zł.  Możliwe, że niektórzy zaliczyliby ten dzienniczek do grupy gadżetów zbędnych w macierzyństwie, jednak trudno nie przyznać, że w porównaniu ze zwykłym notesem, o wiele lepiej się z niego korzysta.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ