Pin It

Pewna amerykańska mama nudziła się podczas codziennych drzemek swojej córki. Zaczęła więc robić zdjęcia w zaaranżowanej naokoło bobasa scenerii i publikować je na swoim blogu. Strona stała się międzynarodowym hitem. Miliony internautów czekają na każde kolejne wcielenie noworodka, a autorka właśnie wydała książkę.

Adele Endersen przed ciążą była wziętą copywrighterką i artystką. Kiedy jednak zakosztowała uroków macierzyństwa, postanowiła jak najdłużej zostać w domu z dzieckiem. – Wcale nie jestem znudzona! Mogę spędzać całe dnie z rodziną, dla mnie to luksus, a nie nuda. – odpowiada na stronie na maile od czytelników, w których określana jest jako „znudzony fotograf na urlopie macierzyńskim”. Poza tym, Adele nie jest zawodowym fotografem a zdjęcia robi córce tanim aparatem marki Canon. Zabiera jej to zwykle kilka minut, bo nie chce budzić córki, a resztę dnia ma szczelnie wypełnioną domowymi zajęciami.

Codzienność inspiracją

Na pomysł wpadła, gdy jako mama dwutygodniowej Mili robiła jej zdjęcia podczas codziennych drzemek. Każda mama wie, w jakich pozach potrafią zasnąć dzieci np. na dywanie. Adele z nudów dorysowywała maluchowi na zdjęciach wąsy i strój Zorro lub wiolonczelę, co dawało zabawny efekt, którym wkrótce zaczęła dzielić się z internautami na stronie www.milastaydreams.blogspot.com. Później zaczęła aranżować scenerię naokoło dziecka. Z np. poduszek i kołder formowała krajobraz, a z przytulanek i domowych akcesoriów bohaterów zdjęć. Tak powstały fotografie na których śpiąca i niczego nie świadoma Mila wygląda, jakby pływała w oceanie, szybowała ponad miastem, czy leżała na gałęzi drzewa.

Sposób na pracę

To, co z początku było tylko macierzyńskim hobby, wkrótce przekształciło się w… pracę! Blog zyskiwał odbiorców, a producenci ubrań zaczęli wysyłać Mili śpioszki, by zaprezentowała się w nich na zdjęciach. O autorce zaczęto pisać w prasie, a obecnie ukończyła ona prace nad swoją książką, złożoną z felietonów na temat macierzyństwa i zdjęć Mili. Jak Adele Enderson udało się pozostać kreatywną, pomimo nawału rodzicielskich obowiązków? Na stronie tłumaczy to w pięciu punktach:

” 1. Nie próbuj zamykać się w swojej pracowni.

2. Włóż dziecko do chusty.

3. Rozłóż kartki papieru do rysowania w salonie podczas gdy…

4. … twoje dzieci będą się niebezpiecznie zbliżać z kredkami do krawędzi papieru.

5. I módl się, by te małe rączki pozostały z dala od mokrej farby, podczas gdy ty gotujesz obiad/odbierasz telefon/karmisz piersią/patrzysz w drugą stronę.

Postępuj tak, aż twój obraz będzie gotowy. Mój jeszcze nie jest. Może za parę lat…”.

Adele Endersen5

Adele Endersen  9

Adele Endersen s

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ