Pin It

Od porodu minęły już ponad trzy miesiące, a ty zastanawiasz jak urozmaicić czas swojemu maluchowi i przy okazji sobie? Nauka pływania dla niemowlaka może okazać się świetnym i rozwijającym doświadczeniem. Na wspólne ganianie za piłką i malowanie jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, ale to idealny czas na zabawę w wodzie.

Czas wyjść spod klosza

Wiele mam uważa, że najlepsze, co może dać noworodkowi to pokarm o stałej porze, regularne wizyty kontrolne u lekarza i ciche miejsce do spania. Wychowywanie dziecka pod przysłowiowym „kloszem” nie zawsze daje takie efekty, o jakich marzyłyśmy. Odrobina zdrowej ekstrawagancji z pewnością nie zaszkodzi naszemu maluchowi. I właśnie z takim mottem na ustach warto spakować wózek i ruszyć na basen.

W zdrowym ciele zdrowy duch

– Wiele mam pewnie osłupieje ze zdumienia, kiedy usłyszy, że ich 2. miesięczny maluch będzie świetnie czuł się na basenie. Uspokajamy, że nie ma się czego bać, bo do 6-8 miesiąca życia dziecka utrzymuje się odruch z życia płodowego, który niestety potem zanika. Odruch ten objawia się tym, że dzieci nie boją się wody i nie otwierają ust, kiedy się zanurzają. – Najmłodszymi „pływakami” mogą być dzieci dwumiesięczne – wyjaśnia Adam Kin, instruktor pływania ze szkoły „Pływanie Szkrabów”.

Jeszcze zanim noworodek przyszedł na świat, przez 9 miesięcy doskonale radził sobie w środowisku wodnym, które zapewniały mu wody płodowe w brzuchu mamy. Warto skorzystać z tej zależności i nie zniechęcać się faktem, że większość społeczeństwa myśli na ten temat zupełnie coś innego.

– Bardzo często spotykamy się z opinią, że nauka pływania powinna rozpocząć się dopiero wtedy, kiedy maluch opanuje podstawowe czynności fizyczne – takie jak siedzenie lub raczkowanie. Na szczęście coraz większa liczba rodziców nie wierzy już w ten mit i razem z kilku miesięcznym dzieckiem odwiedza basen – dodaje Adam Kin.

Wodne zabawy, jeśli tylko prowadzone są pod okiem instruktorów i opieką rodziców nie mogą zaszkodzić bobasowi, a w niedalekiej przyszłości ogólna sprawność i samopoczucie dziecka tylko na tym zyska. Jeśli szczegółowo przyjrzymy się zaletom pływania od pierwszych miesięcy życia, zobaczymy, że ich liczba jest naprawdę imponująca.

– Zabawy w wodzie fantastycznie wpływają na psychiczny i fizyczny rozwój małego dziecka. Z jednej strony znacząco poprawiają koordynację ruchów i siłę pracy mięśni oraz regulują oddech. Z drugiej, maluchy na basenie muszą radzić sobie w nowej i nietypowej sytuacji, uczą się obserwując inne pływające dzieci. Nowe środowisko jakim jest woda i związane z nim brak punktów podporu sprawia, że dziecko otrzymuje całą gamę nowych bodźców zewnętrznych wpływających na rozwój sensomotoryczny. W praktyce oznacza to wyzwalanie reakcji nastawczych, czyli prawidłowego ustawienie głowy i kończyn względem tułowia. Rozwijane są również reakcje równoważne, a dokładnie pozycje pomagające utrzymać równowagę ciała, co w utrudnionych warunkach jakie stwarza woda powoduje szybszy i lepszy jakościowo rozwój tej funkcji – wylicza instruktor.

W czasie zajęć na basenie instruktorzy przywiązują bardzo dużą uwagę do tego, aby stymulować rozwój percepcji wzrokowej, słuchowej oraz manipulacji przedmiotami.  Właśnie dlatego nauka pływania dla noworodków odbywa się w grupach. – Dzięki temu dziecko rozwija się szybciej, lepiej radzi sobie w sytuacjach problemowych, szybciej się uczy i adaptuje do nowych warunków zewnętrznych. Dzięki grupowej formie zajęć maluchy stają się bardziej uspołecznione i otwarte na ludzi, co w przyszłości zaowocuje  lepszym kontaktem z rówieśnikami w grupach przedszkolnych lub szkolnych. Przełamanie barier nieśmiałości już w najmłodszych latach sprawia, że dzieci chętniej podejmują aktywność i funkcje lidera w grupie i  społeczeństwie w okresie obowiązku szkolnego jak i w dorosłym życiu – podkreśla Adam Kin.

Polecamy: Niemowlę na basenie (wideo)

Jeśli nadal wydaje wam się, że sporty wodne nie są dobrą alternatywą dla spacerów i spędzania czasu w domu, warto pomyśleć o tym, że jeśli w prawidłowy sposób zadamy o zahartowanie naszego szkraba, w przyszłości z pewnością ominiemy większość wizyt u lekarza po receptę na przeziębienie i skierowanie do ortopedy.

1

– Zajęcia na basenie sprawią, że maluszek w pierwszym okresie życia będzie się przede wszystkim dobrze się bawił zyskując przy tym całą gamę nowych umiejętności. W późniejszym okresie nie tylko bez trudu nauczy się pływać, ale także będzie się cieszył lepszym zdrowiem. Dzieci, które regularnie są zabierane przez rodziców na basen, o wiele rzadziej łapią infekcje, są zahartowane oraz mają lepszą kondycję. Poza tym szybciej rozwijają zdolności koordynacji ruchowej, dzięki różnorodności zadań i bodźców wzrasta wariantowość wykonywania prostych czynności ruchowych. Wzmożona aktywności ruchowa stymuluje rozwój fizyczny dziecka, zwłaszcza aparat ruchu (układ kostny, mięśniowy) rozwija się bardziej intensywnie, a brak grawitacji przyczynia się do minimalnego obciążania stawów, co w połączeniu ze wzmocnieniem mięśni stanowi doskonałą profilaktykę wad postawy. Pływanie wzmacnia również mięśnie kręgosłupa, a więc ułatwia maluchowi utrzymanie prawidłowej postawy ciała. Zaobserwowano również dobroczynny wpływ wody na dzieci borykające się z konkretnymi schorzeniami. Ćwiczenia na basenie bywają polecane przez lekarzy, np. niemowlakom z problemami związanymi z nieprawidłowym napięciem mięśniowym – przekonuje instruktor.

Lekarz musi wiedzieć

Jeśli już zdecydujesz się na wspólną zabawę w wodzie ze swoją pociechą, musisz pamiętać, aby poinformować o tej decyzji lekarza pediatrę. Nawet jeśli z twojego punktu widzenia dziecko jest okazem zdrowia i nie ma żadnych przeciwwskazań do pływania, to lekarz może mieć inne zdanie. Dlatego zanim wykupisz karnet na basen, skonsultuj swoje plany z lekarzem i poproś o stosowne zaświadczenie dla dziecka.

Jak się pływa z pieluchą, czyli chwila na pakowanie

Już spakowana? Przed wyjściem warto sprawdzić, czy w torbie znajdują się wszystkie niezbędne rzeczy, bo bobas na basenie potrzebuje bardzo indywidualnego zaopatrzenia. Jakiego? Oto lista rzeczy niezbędnych dla małego pływaka i przy okazji dla ciebie:

  • zaświadczenie od lekarza pediatry o braku przeciwwskazań do uczestniczenia w zajęciach
  • pielucha do pływania, obecnie takim asortymentem dysponuje marka Huggies oraz BabyDream (sklep Rossman)
  • ręcznik dla rodzica oraz dwa ręczniki lub szlafroczek dla dziecka
  • kosmetyki do kąpania i po kąpaniu
  • czepek dla rodzica (jeśli jest wymagany w danym ośrodku)
  • klapki
  • strój kąpielowy dla rodzica
  • pieluchę na zmianę, kiedy już ściągniemy dziecku tę do pływania

Pamiętajmy również o tym, aby nakarmić małego atletę nie później niż pół godziny przed wyjściem na basen.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo sympatyczny artykuł – tym bardziej że i moja rodzina (łącznie z dziećmi) często spędza czas w wodzie 🙂 Mam tylko jedne – maleńkie – zastrzeżenie… Sprawa czepka!! Być może nie spotkałyście się z tym (szczęściary), ale my już na kilku basenach w okolicy musieliśmy organizować naszemu bobasowi czepek!!! PARANOJA!! Em. ma o wiele mniej włosków na główce niż niejeden facet na przysadzistej klacie – jednak nic to, czepek być musiał! I nie teraz (ma 8,5 miesiąca) gdzie faktycznie jest co targać (i gubić), ale od maleńkości, jak tylko poszliśmy na basen… Parę lat temu tak nie było (mamy też w domu przedszkolaka). Myślę sobie, że warto uczulić rodziców na takie (cenzura) wymogi.
    Miłego pluskania! 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ