Pin It

Łatwo powiedzieć. W praktyce odstawienie dziecka od piersi bywa bardzo trudne i zastąpienie jej butelką w niektórych przypadkach graniczy z cudem. Poradniki, mówiące o tym, że dziecko powinno być karmione wyłącznie mlekiem matki do 6. miesiąca życia, oczywiście mają rację. Jednak, gdy spojrzeć na tysiące życiowych sytuacji, okazuje się, że sprawa bardzo się komplikuje. Dlatego, najlepiej wcześniej zdać sobie sprawę z tego, że niemowlę, które kilka miesięcy swojego życia spędziło przy matczynej piersi, niełatwo z niej zrezygnuje.

Lek na wszystkie troski

Entuzjaści karmienia piersią zawsze posiłkują się dwoma koronnymi argumentami: mleko mamy to najlepszy i pełnowartościowy pokarm, a sam moment karmienia tworzy jedyną i niepowtarzalną więź między matką a dzieckiem. Tak jest najczęściej przez pierwsze pół roku życia malucha. Potem zaczynają się tak zwane „schody”. Mama wraca do pracy, zaczyna prowadzić bardziej aktywny tryb życia i pierś nie zawsze jest dostępna. W takich sytuacjach, dzieci próbują sobie jakoś te rozłąki wynagrodzić, ponieważ, jak twierdzi Carl Gustav Jung – szwajcarski psycholog: „ (…) dziecko na początku żyje z matką w całkowitej symbiozie, w stanie nieświadomej tożsamości. Jest ona zarówno psychicznym, jak i fizycznym warunkiem wstępnym dla rozwoju dziecka”. Trudno się z tym nie zgodzić, bo już na początku XX wieku Freud określił kobiecą pierś jako „pierwszy obiekt dziecięcej miłości”. W momencie, kiedy próbuje się dziecku odebrać dostęp do matczynej piersi, maluch czuje się zagrożony i usilnie stara się nie dopuścić do jakichkolwiek zmian. Wpływ karmienia piersią nie pozostaje również bez znaczenia dla samej matki. Jak wynika z badań opublikowanych przez Psychological Science – kobiety, które karmią piersią są dwa razy bardziej agresywne, niż tak zwane „mamy butelkowe”. Jednak agresja, którą opisują psycholodzy dotyczy przede wszystkim sytuacji, kiedy dziecku dzieje się krzywda i jest to naturalna reakcja każdej mamy. W tym zakresie istnieje również duże prawdopodobieństwo, że maluch w trakcie odstawiania od piersi zareaguje bardzo podobnie – poczuje się zagrożony i narażony na niebezpieczeństwo.

Butelka – krok pierwszy

Ważne jest, aby już od pierwszych tygodni po porodzie, pokazywać dziecku, że przystawianie do piersi nie jest jedyną sytuacją, w której może czuć się dobrze. W tym momencie do głosu dochodzą zwolennicy „metody mieszanej”, którzy uważają, że dziecko powinno być karmione na zmianę butelką i piersią. Dzięki temu maluch szybciej nauczy się, że butelka też może dostarczać równie pożywnego jedzenia, a matczyną pierś można bez problemu zastąpić. Tylko co w tym przypadku zrobić z opisanym już wyżej poczuciem bezpieczeństwa? Przede wszystkim trzeba pokazać dziecku, że istnieje wiele innych gestów czułości, świadczących również o tym, że nad niemowlęciem cały czas ktoś czuwa. Chodzi przede wszystkim o przytulanie, całowanie, głaskanie lub śpiewanie.

Butelka – krok drugi

Odstawienie od piersi bywa trudniejsze jeśli przez pierwsze miesiące życia dziecko nie miało kontaktu z butelką, bo nie był on konieczny. Nawet jeśli maluch sięga już po inny rodzaj pokarmu, jego dieta staje się bardziej urozmaicona, nie oznacza to, że dobrowolnie zrezygnuje z piersi. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy dziecko po prostu nie chce pić mleka modyfikowanego z butelki, a bywa również tak, że w grę nie wchodzą nawet kaszki, zupki lub deserki. Scenariusz, w którym każda próba podstawienia butelki kończy się wielkim krzykiem, a zupka rozpryskiwana jest po całej kuchni również należy do często spotykanych. Niestety na takie zachowania nie ma jednego rozwiązania. Najlepiej stwarzać dziecku możliwość samodzielnego wyboru posiłku. Oczywiście nawet po tak twórczych i czasochłonnych „negocjacjach” dziecko nie zapomni od razu o piersi i należy się z tym liczyć. W tym czasie, do pomocy przy karmieniu dziecka dobrze też włączyć tatę, starsze rodzeństwo lub babcię. Dzięki temu najmłodszy członek rodziny nie będzie utożsamiał jedzenia tylko z bliskością mamy, ale także z zabawą i dotrzymywaniem mu towarzystwa przez innych członków rodziny. Bardzo dużo mam opowiada o tym, że nawet jeśli dziecko w czasie dnia „przestawi” się na butelką, to w nocy żąda podania piersi. W ten sposób wyrównuje jej brak w czasie dnia. Takie rozwiązanie sprawia, że mama musi wstawać do dziecka kilka razy w ciągu nocy, co z reguły skutkuje tym, że w ciągu dnia kobieta nie ma siły na pracę i wiele innych domowych obowiązków. Dzieci uwielbiają również usypiać przy piersi, dlatego najtrudniej będzie maluchowi zrezygnować właśnie z tego momentu. W tej kwestii należy jednak postawić na konsekwencję. Oczywiście kilka pierwszych wieczorów może zakończyć się głośnym płaczem, a usypianie może zajęć trzy razy tyle czasu co zwykle. Nie należy jednak rezygnować. Zamiast usypiania przy piersi można wypróbować kołysanie w wózku i włączenie relaksującej muzyki. Jeśli dziecko obudzi się w nocy, zamiast piersi powinno otrzymać herbatkę lub wodę –w ten sposób, maluch powinien przyzwyczaić się, że karmienie piersią definitywnie się skończyło.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ