Palenie przy dziecku - najpopularniejsze mity
Pin It

Chyba nikt już nie wątpi, że palenie papierosów przy dziecku jest złym pomysłem. Jednak wciąż spieramy się o szczegóły – czy można przy dziecku palić elektronicznego papierosa, czy można palić tylko w określonych sytuacjach, czy dom palaczy nadaje się dla dziecka? Rozprawmy się z najpopularniejszymi mitami.

Można przy dziecku palić elektronicznego papierosa

Z punktu widzenia zdrowotnego – tak. Takie papierosy nie zawierają szkodliwych substancji, obecnych w dymie tytoniowym. Niepokojące jest co innego – po pierwsze, nie wiemy jeszcze wszystkiego o skutkach palenia takich papierosów, bo to wciąż stosunkowa nowość. Być może za kilka lat okaże się, że wydzielana przez papierosa para wodna jest szkodliwa, bo reaguje z wkładem zawartym w papierosie? Po drugie, taki papieros utrwala w dziecku przekonanie, że palenie to zwykła, codzienna czynność. A stąd bliżej do pierwszego, upragnionego papierosa np. w gimnazjum. Naukowcy udowodnili, że dzieci palaczy częściej i wcześniej sięgają po papierosy. Poza tym, taki papieros wygląda właściwie jak zabawka, więc trzeba go pilnować jak oka w głowie – zawiera dużo nikotyny, która dla dzieci jest bardzo szkodliwa.

Można palić „tylko na balkonie”, „tylko wieczorem”, „tylko do kawy”

Z punktu widzenia dorosłego – oczywiście, choć warto zastanowić się, czy osoby, które dziś palą dwie paczki papierosów dziennie, nie zaczynały właśnie od niewinnego popalania przy kawie. Pamiętajmy, że mowa o uzależniającej substancji, która wymusza na nas podawanie coraz większej dawki. Rodzice rzadko patrzą na takie popalanie z punktu widzenia dziecka. A te czasem do końca życia pamiętają, jak mama zamykała się na balkonie, na który nie było wstępu lub jak przeciągała picie niewinnej kawy na całe godziny po to tylko, by móc zapalić o kilka papierosów więcej. Warto zastanowić się, czy nałóg mimo wszystko nie wpływa na nasze kontakty z dzieckiem. Często tak jest w przypadku ojców – nie chcą zatruwać dziecka, więc całe dnie spędzają w części domu, w której można palić i prewencyjnie boją się zbliżyć do malucha. Na spacerze natomiast dmuchają dymem w bok, licząc że dzięki temu dziecko niczego nie zauważy. Zastanówmy się, czy ważniejsze są dla nich papierosy, czy dziecko.

Palę poza domem, więc moje dziecko nie ma pojęcia, że jestem palaczem

Jeśli palimy raz lub kilka razy w tygodniu poza domem, dziecko rzeczywiście może nie wiedzieć o naszym nałogu. Pamiętajmy jednak raz jeszcze, że mowa o nałogu, który z czasem zabiera kolejne godziny z życia. Niekiedy rodzice nawet nie zauważają, kiedy z okazjonalnego palacza stają się drażliwymi nerwusami, którzy robią wszystko, byle tylko na chwilę wyrwać się z domu, w którym przecież nie palą. Dzieci często nie wiedzą, że rodzic jest palaczem, ale i tak czują, że odtrąca je, wymyka się z domu, prowadzi jakąś grę.

Nie palę przy dziecku, więc mój nałóg nie ma z nim żadnego związku

Chyba wszyscy słyszeliśmy o biernym paleniu. Nie chodzi jednak tylko o sadzanie dziecka w chmurze tytoniowego dymu. Z takim paleniem mamy do czynienia też wtedy, gdy maluch wtula się w śmierdzące papierosami włosy mamy, dostaje jedzenie z cuchnących rąk, raczkuje po przesiąkniętym dymem dywanie. Już kilka lat temu badacze udowodnili, że dzieci z domów, w których oboje rodziców paliło, najczęściej ze wszystkich opuszczały dni szkolne z powodu chorób układu oddechowego. Na drugim miejscu były dzieci, które miały tylko jednego rodzica – palacza  Dziecko, stykając się z meblami czy ubraniami przesiąkniętymi charakterystycznym zapachem, również ma szansę wdychać szkodliwe toksyny. Pamiętajmy, że maluch styka się z nimi bezpośrednio, bo jego głowa często znajduje się na poziomie dywanu czy narzuty.

Polecamy: Jak palenie w ciąży wpływa na płód? Zobacz szokujące zdjęcia

Dziecko jest za małe, żeby cokolwiek zauważyć

Już kilkumiesięczne dzieci potrafią bacznie obserwować otoczenie i powtarzać gesty rodziców. Nie rozumieją jeszcze, jaka jest istota palenia papierosów, ale nie zdziwmy się, jeśli na placu zabaw czy przy stole maluch zacznie „palić” patyk lub kredkę – on tylko naśladuje najbliższych, którzy przecież ciągle powtarzają, że palenie ich relaksuje i że „muszą” wyskoczyć na papierosa. Niektóre dzieci po latach odkrywają papierosy i natychmiast kojarzą je z ukochaną mamą lub tatą –  ten sam zapach, te same gesty…

Mam ciężkie życie, więc muszę palić, to nic takiego

„Ciężkie życie” to zwykle zmartwienia dotyczące zdrowia czy finansów. Rzadko który palacz, który na osłodę przypala papierosa, zdaje sobie sprawę, że jego problemy finansowe lub zdrowotne mogą być bezpośrednim wynikiem… właśnie palenia papierosów. Policzmy – paczka papierosów za 12 złotych (a niedługo będzie kolejna podwyżka) palona codziennie, daje po miesiącu 360 złotych. Pół paczki – 180 złotych. Za to można nie tylko zapisać dziecko na zajęcia dodatkowe, by móc odetchnąć, ale też kupić sobie karnet na basen czy pójść do restauracji. To lepsza osłoda na ciężkie życie, niż rujnowanie swojego zdrowia.

Nigdy nie uda mi się rzucić

Niektórzy rodzice zdają sobie sprawę, że postępują źle, a nawet zapłaciliby każdą sumę, by przestać  wymykać się na balkon na papierosa i rozsiewać wokół siebie zapach tytoniu. Jednak nałóg jest od nich silniejszy. Wyrzuty sumienia są źródłem stresu, a na ten najlepiej działa… papieros. I tak w kółko. Jeśli znaleźliśmy się w podobnej sytuacji, po pierwsze warto przestać się katować ponurymi myślami, które nie wpływają pozytywnie ani na nas, ani na otoczenie. Ograniczajmy palenie na tyle, na ile to możliwe, próbujmy nowych metod, radźmy się lekarzy – może za kilka tygodni lub miesięcy trafimy na metodę, która odpowiada nam w 100%. Wielu byłych palaczy poleca metodę Allana Carr’a, który w swoich książkach tłumaczy, że po odstawieniu papierosa wcale nie zaczniemy tyć, nie staniemy się rozdrażnieni i nie będziemy czuć się poszkodowani. Inni chwalą hipnozę, terapię szokową, akupunkturę. Warto choćby spróbować.

Spodnie dla niemowlaka (2).png

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ