Pin It

Nikt nie jest idealny. Błędy, choć staramy się ich unikać, na ogół popełniamy po prostu z niewiedzy. Rodzice, chcąc dla swoich dzieci jak najlepiej, nieraz również je popełniają i nie dotyczy to wyłącznie tych, którzy z rodzicielstwem mają do czynienia po raz pierwszy. Prezentujemy te błędy, które zdaniem położnej i fizjoterapeuty, pojawiają się najczęściej podczas codziennej pielęgnacji niemowlaka.

Przegrzewanie

Małe dziecko potrzebuje tylko o jedną warstwę ubrań więcej niż osoba dorosła. Jeżeli jest ubrane za grubo – poci się, jest przegrzane, a to z kolei może już prowadzić do infekcji. Nie sprzyja mu również przebywanie w pomieszczeniach, gdzie temperatura jest wyższa niż 21 stopni. Skutkuje to późniejszym zwiększeniem wydzieliny w nosogardzieli, doprowadzając do infekcji kataralnych.

Potrząsanie

Potrząsanie dzieckiem nie zwiększa szansy na jego uspokojenie. Zdaniem Ewy Janiuk, położnej, emanowanie na dziecko dużym stresem, a później postrząsanie nim w celu uspokojenia, nie jest zbyt dobrym pomysłem. Powoduje to silne ruchy głowy do tyłu i do przodu. Mięśnie szyi dziecka, które nie są jeszcze silnie rozwinięte, nie podtrzymują głowy zbyt mocno. W konsekwencji może dojść do uszkodzenia cienkich naczyń krwionośnych w głowie, a nawet wylewu krwi do mózgu.

Dowiedz się więcej o niebezpiecznych konsekwencjach potrząsania dzieckiem.

Nieprawidłowe noszenie

Pozycją naturalną dla noworodka jest pozycja embrionalna, o czym dorośli często zapominają. W tej pozycji dziecko funkcjonowało przez całe swoje dotychczasowe, prenatalne życie. Po narodzinach dziecko potrzebuje co najmniej półtora roku na to, aby się wyprostować, dlatego nie powinno się go chwytać tak, że jego ręce i nogi swobodnie zwisają. Leżąc w ten sposób, maluch będzie dążył do powrotu do swojej znanej pozycji, a to będzie powodowało napięcie w jego ciele. Nieprawidłowe jest też noszenie dziecka w taki sposób, że jego główka odchyla się do tyłu. Wykonywanie przy dziecku do dwóch miesięcy ruchów w pionie obciąża jego kręgosłup.

Sposób noszenia dziecka powinien być adekwatny do jego wieku. Noworodek powinien być „zwinięty w fasolkę”.  – Prawidłowe noszenie dziecka to noszenie na zgiętym łokciu, który jest na wysokości barków. W zakolu powinna być przestrzeń dla dziecka, a ręka osoby noszącej powinna iść pod pupę dziecka – tak, aby jego kręgosłup nie był za bardzo przeciążony – instruuje położna.

Zbyt wczesne podawanie smoczka, butelki

– Wszystko co jest związane z karmieniem przekłada nam się później na kwestie pielęgnacyjne – mówi Ewa Janiuk. Nauka trawienia jest dla noworodka jedną z najważniejszych umiejętności. Sięganie po smoczek czy butelkę jest w tym momencie związane z niezachowaniem podstawowych praw biologicznych dotyczących karmienia (więcej na ten temat znajdziesz tutaj). Podobnie jest w chwili uspakajania dziecka. – Przekonanie, że dziecko powinno spokojnie leżeć w łóżeczku ze smoczkiem w buzi, jedynie z przerwą na jedzenie, jest już początkiem wszystkich problemów pielęgnacyjnych – mówi położna. – Dziecko w sposób naturalny ma prawo do wyrażania swoich emocji – dodaje.

Chwytanie pod pachy

Podnoszenie dziecka przez chwytanie go pod pachy, zdaniem Gabrieli Eliasz-Łukasiewicz, fizjoterapeuty, jest nieprawidłowe. Takie podnoszenie co prawda zabezpiecza głowę i barki, ale zapomina się przy tym o podtrzymaniu brzuszka i pleców niemowlaka. Małe dzieci nie potrafią sobie poradzić z grawitacją i własnym ciężarem, stąd najpierw starają się nieco podciągać nóżki do góry, a następnie puszczają je luzem. Powoduje to rozciągnięcie brzucha i napięcie na plecach. Powtarzanie takiej czynności często powoduje nierównowagę w napięciu mięśni i może prowadzić do opóźnienia w zdobywaniu umiejętności ruchowych.

Prawidłowe podnoszenie to podkładanie ręki w taki sposób, aby jedną ręką zabezpieczyć głowę i bark dziecka, a drugą dać pod pupę.

Zdaniem fizjoterapeuty większość problemów napięciowych u dzieci, które normalnie się rozwijają, wynika właśnie z nieumiejętnej pielęgnacji.

Podnoszenie nóżek przy zmianie pieluchy

Zmieniając dziecku pieluszkę nie powinno się chwytać go za nóżki i podnosić ich do góry. Wszystko, co jest związane z podniesieniem dziecka podczas przebierania, powinno wiązać się z włożeniem rąk pod pupę, a następnie powolnym przekręceniem go na prawy i lewy bok. Jest to dla dziecka stymulujące. W przeciwnym razie, chwytając za nóżki, pociągamy za nierozwinięte jeszcze stawy biodrowe w kierunku przywiedzenia i wyprostu, a ten ruch jest przeciwny dla prawidłowego rozwoju stawów biodrowych.

Prowadzanie za rączki

Kiedy dziecko uczy się stawiać pierwsze kroki, lepiej nie prowadzać go za rączki uniesione go góry, tylko dać mu docisk na barki. – Delikatnie kładąc ręce na barki dajemy dziecku informację, że ma pięty, ciało oraz na ile może je wykorzystać podczas chodzenia czy stania. Jest to stymulacją czujników głębokich w ciele, czyli informacją dla mózgu dziecka, że może zrobić więcej – tłumaczy fizjoterapeuta (dowiedz się więcej).

Pośpiech

Podnoszenie, kładzenie, przewijanie w pośpiechu nie służy dziecku. Maluch może nie podążać za zbyt szybkimi ruchami rodzica, co powoduje u niego wzmożenie odruchów niepokoju.

Konsultacja:

Ewa Janiuk, położna

Ewa Janiuk położna

Gabriela Eliasz-Łukasiewicz, specjalista fizjoterapii i rehabilitacji

Gabriela Eliasz-Łukasiewicz fizjoterapeuta

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

3 KOMENTARZY

  1. Z tym podnoszeniem w pionie to raczej nie prawda moje dziecko ma 3miesiace od poczatku nosilam go w pionie nawet gdy mu sie odbijalo. Po pierwszym miesiacu gdy zaczelam go klasc na brzyszku pieknie trzyma glowke wysoko.a teraz juz na boczek sie probuje przekladac. Czyli jest mocny a nie ze ma wzmorzone napiecie czy tez obnizone…

    • Mój brat właśnie przez taki zachwyt mamy jego „umiejętnościami”, które przychodziły mu zbyt szybko, w wieku 5 miesięcy przeszedł operację na przepuklinę. Jak dziecko nie jest gotowe na takie akrobacje, to nawet jeśli wygląda na to, że dobrze sobie radzi, może się okazać, że na dłuższą metę mu szkodzimy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ