Pin It

Raczkowanie to znacznie więcej niż tylko etap poprzedzający chodzenie. Na pytania związane z raczkowaniem odpowiada Katarzyna Błaszków – fizjoterapeuta,  terapeuta metody NDT Bobath i Integracji Sensorycznej.

1. Kiedy dziecko powinno zacząć raczkować?

Dzieci najczęściej zaczynają raczkować w 8-10 miesiącu życia. Niektóre maluszki raczkują wcześniej, niektóre później, ale problem pojawia się wtedy, kiedy dziecko w ogóle pomija ten etap.

Niemowlę od urodzenia uczy się utrzymywać ciężar ciała na kończynach górnych (początkowo na przedramionach). Potem stopniowo unosi się coraz wyżej – na proste ręce z uniesioną górną częścią tułowia. Najczęściej ok. 8 miesiąca życia dziecko opanowuje wstawanie na czworaki. Później na czworakach buja się w przód i tył aż w końcu robi swoje pierwsze kroki.

2. Czy to dobrze, jeśli dziecko zacznie raczkować wcześniej?

Wczesne raczkowanie to powód do radości. Jeżeli dziecko szybko zaczyna raczkować, tzn. że ma bardzo dobre napięcie mięśniowe i dużą motywację do ruchu. Dzieci, które szybko zaczynają raczkować, są na ogół bardzo dobrze rozwinięte pod względem motorycznym. Nie jest natomiast dobrze, jeżeli dziecko zbyt wcześnie zacznie chodzić.

3. Jak długo dziecko powinno raczkować?

Dziecko raczkujące na pewno z czasem wstanie na nóżki i zacznie chodzić. To, jak długo raczkuje, nie jest powodem do niepokoju. Jeśli nasz bobas późno zaczął raczkować to bardzo proszę nie przyśpieszać dalszego rozwoju motorycznego – nie uczymy chodzić. Natomiast jeśli niemowlę ma 10 miesięcy i nie raczkuje, nie wstaje na nogi, nie pełza czy nie siada samodzielnie, to należy skonsultować się ze specjalistą, aby pomógł dziecku w osiągnięciu tych umiejętności.

4. Dlaczego raczkowanie jest ważne?

Powodów jest bardzo wiele. Przede wszystkim poprzez raczkowanie rozwija się mózg dziecka (współpraca prawej i lewej półkuli) oraz koordynacja całego ciała. Raczkowanie bardzo dobrze wpływa na postawę dziecka – wzmacnia jego mięśnie posturalne. W ćwiczeniach z zakresu gimnastyki korekcyjnej, rehabilitacji, Si czy w zwykłym aerobiku bardzo często stosowana jest pozycja na czworakach. Wymachy rąk czy nóg w tej pozycji z pewnością nikomu nie są obce. Dziecko raczkujące te same ruchy wykonuje podczas zabawy przechodząc na czworakach przez tor przeszkód.

Raczkujące dziecko pracuje tak, jak w grach zespołowych – idzie do przodu, po skosie, rozgląda się we wszystkich kierunkach, a przy okazji bawi się i sięga ręką po zabawki. To świetne ćwiczenie na koordynację układu przedsionkowego, proprioceptywnego wraz ze wzrokiem. Pominiecie tego etapu może mieć konsekwencje w przyszłości (np. słabsza koordynacja ciała, słabsze reakcje równoważne).

Jeżeli dziecko od urodzenia ma asymetrię, to podczas raczkowania ma szansę na to, aby wzmocnić i jedną, i drugą stronę ciała równomiernie. W ten sposób możemy uniknąć wady postawy w przyszłości.

Raczkowanie pozwala też zintegrować niektóre z odruchów. W drugim miesiącu życia dziecko prezentuje tzw. odruch ATOS. Polega on m.in. na tym, że gdy głowa dziecka obraca się w prawo, to zgina się lewa ręka i odwrotnie (głowa zwrócona w lewo – zgina się prawa ręka). U niektórych dzieci ten odruch potrafi przetrwać bardzo długo. Utrudnia utrzymanie równowagi w czworakach, przeszkadza w grach zespołowych, czy utrudnia panowanie nad kierownicą jadąc na rowerze. Raczkowanie daje możliwość „wygaszenia” m.in. tego odruchu.

5. Co się dzieje jeżeli dziecko pomija etap raczkowania i zaczyna chodzić?

Wiele dzieci, które nie raczkuje, używa ręce tylko do zabawy, a nie do podpierania się – utrzymania na dłoniach ciężaru ciała. To są dzieci, które w późniejszym czasie mają kłopot z obroną przed upadkiem. Jest to dla nich trudne zwłaszcza, gdy upadają na bok albo do tyłu. Raczkowanie doskonale przygotowuje nasze dziecko na takie upadki.

Raczkowanie dobrze wpływa na odpowiednią dystrybucję napięcia mięśniowego w obrębie kończyn górnych. Niektóre dzieci, które pominęły ten etap, mają kłopot z motoryką małą tzn. zbyt słabo trzymają kredkę w rękach, albo przeciwnie – robią wszystko za mocno, np. zaciskają rękę na kredce i robią dziurę w kartce.

Dziecko, raczkując, ćwiczy mięśnie posturalne. Jeżeli pominie ten etap i zacznie chodzić, to często utrwala sobie brzydki wzorzec chodzenia i stania – na tej bazie tworzą się wady postawy.

Raczkowanie to trening koordynacji ciała ze wszystkimi układami zmysłów. Dzieci nieraczkujące często prezentują zdecydowanie słabszy poziom integracji sensorycznej.

Dzieci u których występuje duża rozbieżność między rozwojem poznawczym a motorycznym są bardzo absorbujące. Chciałyby poznawać świat, wszystkiego dotknąć, wszystko zobaczyć, a brak umiejętności motorycznych nie pozwala im na to. W związku z tym angażują rodziców do częstej zmiany zabawki czy otoczenia.

6. Co robić jeśli dziecko nie chce ani raczkować, ani chodzić?

W takiej sytuacji trzeba zgłosić się do specjalisty i rozpocząć z dzieckiem ćwiczenia. Terapeuta NDT-Bobath pokaże jak nosić dziecko, jak się z nim bawić, aby wspomóc prawidłowy rozwój psychomotoryczny dziecka. Poza tym terapeuta nie będzie ćwiczył tylko samej umiejętności, ale i zwróci uwagę na jakość postawy i ruchu. Z pewnością takie ćwiczenia znacznie poprawią sylwetkę dziecka jak i wpłyną na zdobywanie nowych umiejętności. Terapia NDT-Bobath odbywa się przy pełnej współpracy z dzieckiem.  Czasem nie potrzeba wiele godzin wysiłku – zdarza się, że dziecko zaczyna raczkować w pierwszym tygodniu ćwiczeń.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

5 KOMENTARZY

  1. Jeju ja pamiętam, jak ja się bałam, że moja Zuzia nie chce raczkować. A później w przeciągu dwóch tygodni już zasuwała jak wariatka 😀

  2. Dziękuję za ten artykuł – świadomość i wiedza pomoże mi, a moim 4-miesięcznym pociechom pozwoli na prawidłowy rozwój psychoruchowy 😉

  3. Metoda NDT-Bobath nie zawsze się sprawdza. U nas zdecydowanie pomogła metoda Vojty. Syn miał asymetrię ułożeniową i wzmożone napięcie mięśniowe. Od wyjścia ze szpitala aż do drugiego roku życia byliśmy pod okiem rehabilitanta. Syn zaczął chodzic na 13 miesiecy (korygowane 12, bo syn jest wczesniakiem), później zaczął raczkować, robił to dość krótko i nie ma żadnych z wyżej wymienionych przez Panią problemów.

  4. Mam pytanie do autorki- czy powinnam zgłosić się do specjalisty jeśli mój 4,5 miesięczny syn utrzymuje już pozycję jak do raczkowania, jednak podciąga cały zadek do przodu? Obawiam się, że idzie to w kierunku „kicania”. Od ponad miesiąca próbował rozgryźć pełzanie ale przesuwał się jedynie do tyłu. Często robił „samolocik”…

  5. Mój mały jest bardzo silny majc 2 miesiące sztywno trzymał główkę po 4 miesiącach rwal się do siadania teraz kończy 6 miesięcy a już siedzi na czworka i zaczyna raczkowac

ZOSTAW ODPOWIEDŹ