Pin It

Jeśli wcześniej maluch zaczął jeść gotowaną marchewkę i jabłko, teraz przyszedł czas na bardziej wyrafinowane smaki. Rozszerzanie diety dziecka w 6 i 7 miesiącu życia oznacza mniej monotonii i coraz więcej wspólnych posiłków. 

Zakładając, że nasze dziecko jeszcze nie przestawiło się na warzywne papki, teraz jest najlepszy moment, by to zrobić. Trudno sztywno traktować zalecenia, co do miesiąca życia, w którym można wprowadzać kolejne specjały – niektóre pięciomiesięczne maluchy raczą się już gotowanym mięskiem, inne skończyły już siódmy miesiąc i dopiero się do nich przekonują. Tak czy inaczej, około szóstego miesiąca życia nadchodzi pora, by wprowadzać mięso do dziecięcej diety. Sprawdzi się tu królik, indyk lub kurczak. Są delikatne dla przewodu pokarmowego, łatwo je strawić i są cennym źródłem białka. Z innymi rodzajami mięsa (szczególnie czerwonego, np. wieprzowego), warto poczekać nawet do drugiego roku życia. Nie są zbyt zdrowe, mają dużo tłuszczu i mogą powodować zaparcia. Na początku mięsem możemy wzbogacać zupki. Przy pierwszym podejściu może to być krem z warzyw ze zmiksowaną piersią kurczaka czy indyka – maluch przyzwyczai się do smaku i łatwiej zniesie później coraz większe kawałki produktów pochodzenia zwierzęcego w diecie. Choć w naszym klimacie zupa rybna jest mało popularna, około siódmego miesiąca możemy zacząć ją podawać, o ile jest przyrządzona z ryb morskich. Z surowymi rybami najlepiej jednak poczekać jeszcze kilka lat – mogą zawierać bakterie, z którymi organizm dziecka nie jest sobie w stanie poradzić.

Bardziej wyrafinowane

Półroczne dziecko, które nie ma problemów z jedzeniem od jednego do trzech posiłków dziennie w postaci warzyw i owoców, może zacząć sięgać po bardziej wyrafinowane smaki niż ziemniaki i marchewka. Ugotowane brokuły, cukinia, brukselka, fasolka, soczewica, groszek czy bakłażan i zupki z nich zrobione dają o wiele więcej pola do popisu dla gotującej mamy. Po dodaniu przypraw taką zupą mogą zresztą raczyć się i inni domownicy. Jeśli dziecko nie ma problemów z wydalaniem, możemy też wprowadzić pora, kapustę i buraczki. Muszą tylko być bardzo dobrze ugotowane i rozdrobnione. Takie potrawy można posypać do smaku pietruszką, która ma mnóstwo witaminy C. Na tym etapie organizm malucha powinien sobie z nią poradzić. Z owoców dzieci w tym wieku powinny polubić maliny, jeżyny i jagody. W sezonie to tani i bardzo smaczny dodatek do kaszek czy zupek mlecznych. Musimy je tylko bardzo porządnie umyć i z rezerwą podchodzić do tych pojawiających się w środku zimy – z pewnością musiały znieść dużo chemicznego „wspomagania”, by w styczniu trafić na nasze stoły.

Co z jajkami?

Pod koniec siódmego miesiąca możemy zacząć wprowadzać kurze jaja – najlepiej te ze sprawdzonej hodowli. Na jajach znajduje się oznaczenie 0 -3, gdzie 3 oznacza karmione antybiotykami kury z chowu klatkowego, których jaja łatwiej uczulają. Najbezpieczniej jest wybierać jajka oznaczone cyframi 0 lub 1 i początkowo dodawać łyżeczkę rozdrobnionego żółtka do zupek czy obiadków. Dziecko w tym wieku może jeść ok. pół żółtka jaja dziennie lub co drugi dzień – na białko przyjdzie czas w późniejszych etapach rozwoju. a

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ