Termofory dla niemowląt - ulga dla bolącego brzuszka
Pin It

Ból brzuszka potrafi popsuć humor nawet największemu aniołkowi. A że kolki w pierwszych miesiącach życia mogą dokuczać wyjątkowo często, warto mieć pod ręką coś, co pomoże w dolegliwościach. Jednym z najbardziej przydatnych gadżetów jest termofor. Sprawdź, jakie termofory dla niemowląt są dostępne na rynku.

W przypadku niemowląt, z uwagi na ryzyko poparzenia, nie należy jednak sięgać po tradycyjne gumowe „worki” napełniane gorącą wodą. Z myślą o najmłodszych powstały więc tzw. suche termofory, w których funkcję ogrzewacza pełni nie woda, lecz pestki lub ziarna. Jakie są zalety takich termoforów? Przede wszystkim: stopniowo oddają ciepło i dłużej utrzymują odpowiednią temperaturę. Dodatkowo, zachwycają kolorami i wzorami, co nie jest bez znaczenia w przypadku marudnych brzdąców. Co znajdziemy w sklepach?

Termofory z pestkami

Dużą popularnością cieszą się termofory, w których wkłady grzejące wypełnione są pestkami. Najczęściej są to pestki wiśni, ale dostępne są również termofory z pestkami czereśni czy winogron. Nasiona są czyszczone i suszone. Są w pełni ekologicznym produktem. Przed użyciem wkład z pestkami należy wyjąć z pokrowca i podgrzać w mikrofali, piekarniku bądź na kaloryferze. Termofory mogą posłużyć także do wykonania zimnych okładów, wówczas wkład umieszczamy w zamrażalniku. Pokrowce można prać.

Termofor z pestkami czereśni, Sigikid, ok. 105 zł

Termofor z pestkami wiśni, Boska’s Teddies, ok. 65 zł

Termofor z pestkami winogron, Grünspecht, ok. 40 zł

termofor_suchy_termofor_pestek_wisni_na_kolke_krokodyl_grunspecht

Wadą termoforów firmy Grünspecht jest jednak to, że nie posiadają one wyjmowanych wkładów. Poduszki w całości wypełnione są pestkami, z tego powodu nie nadają się np. do prania.

Termofory z ziarnami

Na rynku dostępne są także termofory, w których funkcję wkładów pełnią woreczki z ziarnami owsa bądź pszenicy. Ich właściwości, zastosowanie i sposób użytkowania są identyczne jak w przypadku termoforów z pestkami.

Termofor z ziarnami owsa, Sterntaler, ok. 85 zł

Termofor z ziarnami pszenicy, Termohotki, ok. 55 zł

termofory

Dodatkową zaletą Termohotków jest możliwość wyboru rodzaju wkładu grzejącego. Można zdecydować się na wkład bezzapachowy bądź taki o aromacie eukaliptusa, lawendy, pomarańczy, róży bądź sosny. Termohotek, po wyjęciu wkładu, może także pełnić rolę plecaczka.

Termofor z wkładem solnym

Ciekawą propozycją jest Mr B, termofor, a właściwie – zabawka wielofunkcyjna od Lullalove (ok. 80 zł). Oprócz grzejącego wkładu solnego Mr B posiada także kolorowe metki, które przyciągają uwagę malucha, oraz szeleszczącą nóżkę, która zachęca do chwytania i gniecenia.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

5 KOMENTARZY

  1. My mamy mr b z lullalove:) Nie mam mikrofalówki, no i jest o wiele bardziej ‚turystyczny’ niż ziarenkowe. Wrzątek wogóle mnie nie przekonał. Wiem, że ta firma ma też takiego pingwinka na żelowe wkłady, jeden do schładzania w lodówce a drugi też do podgrzania:) Czaję się na niego też:)

  2. My mamy termoforek z pestkami czereśni od Fiorino, kosztował jakieś 14zł. Jest super. Sama używam na bóle menstruacyjne, polecam.

  3. Mamy MRb z Lullalove i jest super!, dobrze, że na FB przypomnieliście ten temat. Kupiłam też taki z pestkami wiśni, ale one są strasznie gorące:( Albo źle podgrzałam, ale samo nie wiem. Średnio fajne dla małego dziecka.

  4. Ja tak jak Ola, kupiłam na fiorino.eu, dużo tańszy niż prezentowane tutaj:) a tez się świetnie sprawdza, ja nie miałam problemu żeby był za gorący, wręcz przeciwnie myślę że jest w 100% bezpieczny, sama też go często używam bo jestem zmarźlakiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ