Wychowanie bez pieluszki
Pin It

Wierci się, napina brzuszek i cicho pojękuje… „Będzie kupka!”, myślisz i sięgasz po miskę. Podstawiasz ją pod maluszka i faktycznie – jest! Pękasz z dumy, a twoja pociecha uśmiecha się zadowolona. Wychowanie bez pieluszki możliwe jest już w przypadku kilkutygodniowego bobasa. Zaskoczona?

Potężna paczka pampersów jest zwykle jedną z pierwszych rzeczy, jaka ląduje w naszym koszu podczas przedporodowych zakupów. Bo niby co innego? Tetra to przecież przeżytek, a pieluszki jednorazowe są wygodne i praktyczne. Nie wspominając już o chronicznym braku czasu na cokolwiek, zwłaszcza na pranie brudnych, materiałowych pieluch. Zakładanie pampersa, siku, przewijanie i tak w kółko. Nowoczesne pieluszki wielorazowe? „No, może”, stwierdzasz z niechęcią. Wychowanie całkowicie bez pieluch? „W życiu!”. A może jednak warto rozważyć taką opcję?

Bez pieluszki da się żyć?

Wychowanie bezpieluszkowe, nazywane też naturalną higieną niemowląt (NHN), nie jest niczym nowym. Nie jest też wymysłem ekomniejszości, która próbuje iść pod prąd, sprzeciwiając się utartym zasadom opieki nad dziećmi. Jednorazowe pieluchy to tak naprawdę wynalazek ostatnich kilkudziesięciu lat. Niezaprzeczalna wygoda stosowania i marketingowa propaganda sprawiły, że niemal całkowicie wyparły inne metody dbania o higienę niemowląt. Szybko, sprawnie, bez przemakania. Pampersy idealnie wpasowały się do coraz szybszego życia. Stop! Warto się zatrzymać i zastanowić nad alternatywą.

Poświęcając chwilę czasu nad rozważania na temat pampersów, można samodzielnie dojść do ciekawych wniosków. „Są superchłonne, a dziecko nie czuje, że zrobiło siku”, tak do zakupu przekonują reklamy. Ale czy te „zalety” w rzeczywistości nie są wadami? Niezwykłą chłonność jednorazowe pieluszki zawdzięczają obecności chemicznych substancji, które nieustannie mają kontakt z wrażliwą skórą malucha. Sztuczne materiały utrudniają przepływ powietrza, temperatura wzrasta, pojawiają się odparzenia. Coraz częściej można również usłyszeć o negatywnym wpływie takich warunków na rozwój narządów płciowych u chłopców. Dziecko nie czuje, że ma mokro? No właśnie. W ciągu kilku lat noszenia pampersów dziecko traci to, co najcenniejsze: świadomość własnych potrzeb.

„Nie” dla pampersów

Bunt wobec szkodliwości pampersów i chęć powrotu do tego, co instynktowne i naturalne, sprawiają, że szybko powiększa się grono rodziców wychowujących dzieci bez pieluszek. Jak przekonują zwolennicy bezpieluszkowego wychowania, najważniejsza jest cierpliwość i przede wszystkim – chęć nawiązania bliskiego kontaktu z maluszkiem. Bo to właśnie więź rodzica z dzieckiem jest najważniejsza. Nie ma miejsca na przymus, kary czy zmuszanie do przesiadywania na nocniku. Jest miłość, zrozumienie, wzajemna komunikacja. Efekty?

– Ja stosuję wychowanie bezpieluszkowe u mojej 2-miesięcznej córeczki. (…) Odkąd wprowadziliśmy NHN spadła do minimum ilość ataków niewytłumaczalnego płaczu. Dziecko jest szczęśliwsze, czyste, zero odparzeń i jeszcze do tego jaka wygoda i dbanie o środowisko. Zresztą, co za sens wprowadzać pieluchy jednorazowe i uczyć dziecko niekontrolowanego sikania w nią, skoro już za kilkanaście miesięcy będziemy chcieli dziecko oduczyć tego? – pisze internautka Narnia.

Pierwsze kroki

Kiedy zacząć? Jak radzić sobie w nocy i poza domem? I czy rzeczywiście da się wyczuć TEN moment? To pytania, które najczęściej kłębią się w głowie początkującego ekorodzica. Jak to zwykle bywa, pierwsze próby nie zawsze kończą się sukcesem. Potrzebny jest czas, aby nauczyć się języka gestów i grymasów, którym posługuje się dziecko. Nieodłącznym etapem jest więc dokładna obserwacja zachowania pociechy. Warto przyjrzeć się rytmowi biologicznemu dziecka: maluch załatwia się zwykle po przebudzeniu i po karmieniu.

– To nie jest trudne, wystarczyło dwa tygodnie poobserwować dziecko przez kilka godzin dziennie, by wychwycić jego sygnały. Teraz ja zajmuję się np. pracą, a moje dziecko pięknie bawi się na macie, gdy da mi „znać” specyficznymi ruchami ciała i dźwiękiem, wiem, że siusiu się zbliża – opisuje swoje doświadczenia Narnia

Do stosowana NHN zachęca również Aga, choć – jak przyznaje – mogą pojawić się „kryzysowe” momenty: – Jako nocniczek wykorzystywałam małą miseczkę, nad którą wysadzałam Młodego opartego o moje plecy. Zaczęłam, kiedy miał 3 tygodnie. Najpierw przez kilka dni trzymałam go zawiniętego w pieluszkę tetrową bez otulaczy/ceratki i szybko się zorientowałam, że siusia tuż po karmieniu (a czasem w trakcie), i generalnie co ok. godzinę. W związku z tym wysadzałam go właśnie wtedy. Nie stresowałam się zanadto, jeśli nie zawsze się udało. A działało, dopóki nie zaczął raczkować. Wtedy świat zewnętrzny był zbyt ciekawy. Natomiast teraz ma 1,5 roku i pokazuje, jak chce siusiu oraz jak chce kupkę, po czym siada na nocniczku i się załatwia.

Nie jesteś przekonana? Wbrew pozorom, nie musisz całkowicie rezygnować z pieluch. Możesz wspierać się nimi w nocy czy podczas spacerów. NHN wcale nie oznacza, że dziecko musi biegać po domu z gołą pupą. Zaopatrz się w kilka pieluszek wielorazowych i zakładaj je nawet w ciągu dnia. Tym, co w metodzie jest najważniejsze, to umiejętność wychwycenia momentu, kiedy maluch chce się wypróżnić. Wychowanie bezpieluszkowe polega na tym, że zamiast czekać, aż maluch się załatwi, aby zmienić zabrudzoną pieluchę, zdejmujemy ją, zanim to nastąpi i pozwalamy dziecku załatwić się do nocniczka czy toalety.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ