dlaczego niemowlę kocha metki
Pin It

Nowy miś, czapka, kocyk – nieważne. Najważniejsze, że ma metkę. I nie chodzi wcale o „taką” metkę, która kojarzy nam się z dobrą, znaną i drogą marką. Dzieci zwyczajnie uwielbiają bawić się właśnie tym małym, doszytym do większości ubrań, zabawek i gadżetów kawałkiem materiału. Wiedzą o tym również producenci, dlatego w sklepach zabawki z metkami to coraz częstszy widok.

Metka a integracja sensoryczna

Pytanie o to, czym jest metka nie potrzebuje większych i naukowych tłumaczeń. To zawsze mała wszywka, na której producent danej rzeczy zapisał najistotniejsze informacje: skład materiału, temperaturę prania i prasowania. Metki wykonane są najczęściej z materiału sztywniejszego i bardziej szeleszczącego. Niemowlę poprzez pocieranie, dotykanie lub wsadzanie metki do ust nie robi nic innego, jak tylko się uczy i rozwija sprawność swojego mózgu. Nawet jeśli takie stwierdzenie może wydawać się dziwne, to warto przyjrzeć się nieco bliżej zależności między tradycyjną metką, a naukowym pojęciem, jakim jest integracja sensoryczna.

Polecamy: Integracja sensoryczna – jak wspierać rozwój dziecka? (wywiad)

Integracja sensoryczna jest, najprościej mówiąc, procesem łączenia i selekcjonowania bodźców. Aby nasz maluch w przyszłość mógł szybko przepisać zdanie zapisane na tablicy, już od pierwszych chwil życia musi otrzymać jak największą liczbę bodźców, by w późniejszym czasie jego mózg nauczył się reagować w bardziej złożonych sytuacjach. W pierwszych miesiącach życia, kiedy jeszcze słabo rozwinięty jest wzrok, fundamentalny dla rozwoju dziecka jest właśnie dotyk i to właśnie ten zmysł bardzo często decyduje o dobrym lub złym rozwoju całego układu sensorycznego. Dla bardzo młodego człowieka, skupienie się na małym elemencie jest nie lada wyzwaniem. Im częściej dziecko będzie takie próby podejmować, tym lepiej rozwinie się jego integracja sensoryczna.

„Metkowe” zabawki

Producenci zabawek bardzo szybko odkryli, że najlepszym „przyjacielem” niemowlęcia jest właśnie metka. Skoro dzieci uwielbiają małe wszywki do ubrań, to dlaczego nie dać im kilku a nawet kilkunastu naraz? Pomysł okazał się bardzo trafiony, bo obecnie rodzice mogą do woli wybierać wśród „metkowych” zabawek. Poza szmacianymi misiami, które do łapek, uszek i brzuszka mają doszyte kolorowe metki z różnych tkanin, można też kupić maty do przewijania dzieci. Dzięki temu, że na obrzeżach przyszytych jest kilka dodatkowych skrawków materiału, możemy mieć pewność, że nawet w czasie zmiany pieluszki nasz maluch będzie miał się czym zająć. Na rynek zabawek, przebojem weszły również tak zwane „My First Taggies Book”, czyli w wolnym tłumaczeniu – książka z metkami.

Polecamy: Lidia testuje: zabawki sensoryczne Lullalove MR B

Duży wybór zabawek z metkami znajdziesz TUTAJ.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ